Ja osobiście nie miałbym nic przeciw temu. Środowiska legalistyczne tłumaczą to, jeśli dobrze pamiętam, argumentem, że zgodnie z logiką naszego ustroju wszelka władza musi spływać bezpośrednio od Króla - tj. jest bardzo istotne, żeby Król powoływał każdego bez wyjątku urzędnika administracji, nawet jeśli jest to tylko formalność i to nie Król decyduje kogo i kiedy powoływać. Mnie tam ta argumentacja nie przekonuje.
Nadal jednak uważam, że ta poprawka nie jest szkodliwa. Przypominam, że zgodnie z Konstytucją Król ma prawo odwołania ministra bez zgody Premiera, więc możliwość "manipulowania" działami administracji nie daje Mu większego wpływu na skład Rządu nad to, co już posiada.
(-) P. Svoboda, r.s. Received on Mon 21 Apr 2008 - 03:43:35 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:03 CET