Re: [dreamland] DK O ZM. UF O RZĄDZIE KRÓLEWSKIM

From: Józef Kalicki <big.franek_usunto_at_gmail.com>
Date: Mon, 21 Apr 2008 10:12:08 +0200


> Może faktycznie dawno temu było tak zwyczajowo, ale ja tych czasów nie
> pamiętam. Z pewnością odkąd mamy Konstytucję 1 lipca Król powołuje
> ministrów wyłącznie na wniosek Premiera. Obecnie powołując ministrów
> Król będzie przydzielał im też działy administracji, czyli będzie
> wyręczał Premiera od dodatkowej formalności.

Mam nadzieje, ze to nie idzie w kierunku kiedy Król wyręczać będzie Premiera z bycia Premierem :)

> Kilku Premierów w ubiegłych
> latach miało problemy z ogarnięciem konceptu, który kryje się za
> działami administracji, co prowadziło do dziwacznych zachowań lub w
> ogóle niepowierzania działów administracji.

Oj, biedny ten premier, że musiał samodzielnie ustalić który minister miał zająć się danym działem administracji. A niech mnie, ciężka robota.

> Ta zmiana czyni proces
> powoływania Ministrów, moim zdaniem bardziej spójnym. Jak się powołuje
> kogoś na stanowisko, wypada poinformować na jakie się go powołuje
> stanowisko.

Hehe... no przecie Minister Korony to chyba tak się to stanowisko nazywało. Teraz to nabiera bardziej "rzeczywistego" znaczenia. A co z moją sugestia, aby możliwość powołania Ministra przekazać premierowi?

> U nas zaś od chwili ogłoszenia PK o nominacjach
> ministerialnych do ogłoszenia Rozporządzeń Premiera o przydzieleniu nazw
> i działów administracji ministrom, każdy minister był, czasem nawet
> przez parę dni, "bezdomny".

Zdarza się. Nie widzę w tych kilku dniach kłopotu.

> Nie widzę tu zagrożenia dla autonomii
> Premiera. Samodzielna polityka kadrowa Premiera jest wpisana w
> Konstytucję (której lekturę polecam).

Hmm... na mój wojskowy rozum skoro ja nie powołuje mojego podwładnego, skoro ja nie "decyduje" o tym co mój podwładny będzie robił, to ....em... nie dostrzegam tu mojej samodzielnej polityki kadrowej.

Dla mnie samodzielna polityka kadrowa to taka, gdzie ja decyduje kiedy i kogo powołać, i ja decyduje czym ta osoba się ma zajmować. I to bez pytania kogokolwiek. Ot co.

> [...] Z pewnością ta
> poprawka nie pozwala Królowi samodzielnie obsadzać ministertw, co zdaje
> się Pan imputować.

Problem w tym, że ta poprawka w jeszcze większym stopniu uzależnia funkcjonowanie Rządu od Korony. Natomiast słowa w proklamacji, wydanej kilka dni temu, w której to zawarto zapowiedź ograniczenia prerogatyw Korony na korzyść organów wybieralnych demokratycznie tj. Rządu oraz Izby Poselskiej - tu - nie ma miejsca. Jest wręcz odwrotnie. O ile w sytuacji kiedy Korona i Premier są w stanie aktywnie ze sobą współpracować problemu dużego nie ma, to w innych sytuacjach Premier leży i kwiczy - jak to się mówi. Znam przypadki, z nie tak dalekiej przeszłości, kiedy ta współpraca niemal nie istniała. Zresztą frazy "po zasięgnięciu opinii Premiera" czy "na wniosek Premiera" dają dużą swobodę Koronie w kreacji i funkcjonowaniu Rządu.

-- 
chor. Józef markiz Kalicki
z rodu Gedan herbu Biała Wieża
Received on Mon 21 Apr 2008 - 01:12:10 CEST

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:03 CET