>> DEKRET KRÓLEWSKI >> z dnia 20 kwietnia 2008 roku >> >> o zmianie ustawy federalnej o Rządzie Królewskim.
Może faktycznie dawno temu było tak zwyczajowo, ale ja tych czasów nie pamiętam. Z pewnością odkąd mamy Konstytucję 1 lipca Król powołuje ministrów wyłącznie na wniosek Premiera. Obecnie powołując ministrów Król będzie przydzielał im też działy administracji, czyli będzie wyręczał Premiera od dodatkowej formalności. Kilku Premierów w ubiegłych latach miało problemy z ogarnięciem konceptu, który kryje się za działami administracji, co prowadziło do dziwacznych zachowań lub w ogóle niepowierzania działów administracji. Ta zmiana czyni proces powoływania Ministrów, moim zdaniem bardziej spójnym. Jak się powołuje kogoś na stanowisko, wypada poinformować na jakie się go powołuje stanowisko. U nas zaś od chwili ogłoszenia PK o nominacjach ministerialnych do ogłoszenia Rozporządzeń Premiera o przydzieleniu nazw i działów administracji ministrom, każdy minister był, czasem nawet przez parę dni, "bezdomny". Nie widzę tu zagrożenia dla autonomii Premiera. Samodzielna polityka kadrowa Premiera jest wpisana w Konstytucję (której lekturę polecam). Teoretycznie użycie w UF o RK frazy "po zasięgnięciu opinii Premiera" zamiast "na wniosek Premiera" daje możliwość złośliwego przyznania przez Króla np. działu sprawidliwości ministrowi, który miał być MSZ, ale nie bardzo widzę po co Król miałby to robić i jaki miałby w tym interes. Z pewnością ta poprawka nie pozwala Królowi samodzielnie obsadzać ministertw, co zdaje się Pan imputować.
(-) P. Svoboda, r.s. Received on Sun 20 Apr 2008 - 19:45:55 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:03 CET