A gdzie powiedziałem , że mi pasuje ?
> Gdyby wybory do Senatu były równe to by to zapisano, ale skoro nie są
> to, to pominięto. Bo po co pisać jakie nie są? Znalazło by się tysiące
> przymiotników określających jakie nie są...
>
> ----
>
> co do posłów. To my decydujemy kto się dostanie a nie partia. Głosy,
> które otrzymała lista partii (łącznie) są dzielone pomiędzy tych z
> listy, którzy dostali właśnie najwięcej głosów.
>
> I każdy może zagłosować tylko na 1 posła - i to jest równość. Głosy są
> równe.
> ---
> A to o czym Pan powiedział - tj. brak wpływ na to kto będzie posłem ze
> strony obywateli a jedynie partia decyduje - to funkcjonuje w RFN. Ale
> oczywiście lista jest znana wcześniej - przed wyborami - później dzieli
> się mandaty pomiędzy tymi co są na górze listy. Swoją droga ordynacja
> wyborcza RFN jest bardzo ciekawa : - ) No i muszę dodać, żeby lepiej
> Państwo zrozumieli system wyborczy Niemiec - że są jeszcze
> jednomandatowe okręgi (tam się głosuje na konkretne nazwisko - a nie
> listę (partię) ). A sposób podziału to jeszcze ciekawsze sprawa :- )
A miesza pan teraz... Ale prawda jest taka wlaśnie. I taka jest też mniej więcej polska ordynacja wyborcza do sejmu - głosuje się na partię ze wskazaniem pierwszeństwa przyznania głosów.
> I swoją droga, głos Prezydenta jest więcej wart niż Pański - pod
> względem politycznym. Luke Woody informujący po 'Wiadomościach' że
> głosuje na PiS nic nie znaczy gdyby to samo zrobił prezydent. :- )// mam
> nadzieję, że rozumie Pan porównanie i sie nie obraża : )
Widzi Pan, prezydentowi nie wypada pow wiadomościach w TV reżimowej wystąpić i
powiedzieć, że głosuje tak czy śmak ( a czy występuje i jaką przysługę ttm
robi to inna kwestia).
MI WOLNO I WYPADA ( reklamówkę sobie mogę wykupić)!!!
Zatem mój głos jest więcej warty niż prezydenta??
Podsumowując, to czy wybieram jednego, czy dwóch senatorów nie znaczy , że mój
glos jest mniej warty , a to między innymi dlatego, że mogę wziąść
odpowiednie zaświadczenie i głosować w dowolnie wybranej komisji ( obwodzie
głosowania) tym samym mogę wybierać 4 senatorów gdy dajmy na to zagłosuję
sobie w Krakowie.
Głos mój jest tyle samo warty - jedynie reprezentacja moja będzie mniejsza - a
reprezentacja zależna jest od właśnie ilości mieszkańców. 1 senator przypada
na ileś tam ludzi.
Oczywiście uczciwsze byłyby okręgi jednomandatowe, ale nie zmienia to faktu,
że głos mój w wyborach jest takim samym głosem co każdego innego obywatele
Polski, profesora, doktora czy innego magistra.
Luke Woody Received on Sun 13 Apr 2008 - 13:56:57 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:03 CET