Nie głosów drogi panie, lecz ilość wybieranych senatorów.
Istotna różnica.
N
> Nierówność w podziale głosów to normalna rzecz świata demokratycznego.
> Demokracja to równy dostęp do prawa. np. głosowania, to kto ile ma
> głosów to już nie jest sprawa demokracji.
Jednak każdy głos w wyborach, cz y to jednego, 2, czy 5 senatorów znaczy tyle samo.
> W realu owa nierówność przejawia się poprzez obiektywny(?) czynnik
> zamieszkania. A jak w wirtualu go zobiektywizować? My zaproponowaliśmy
> poprzez obiektywny (?) czynnik jakim są tytuły honorowe. Nie spotkałem
> sie z przykładem podczas mojego 3 letniego v-życia aby monarcha nie
> odznaczał aktywnego, pracującego na rzecz KD obywatela Część z
> odznaczonych pozostawała często krytykami Korony.
Zaproponowaliście dyskryminację pod względem posiadanego tytułu.
> Możecie sobie być przeciwko glosom ważonym, ale przestańcie mieszać w to
> demokrację.
A głosy ważone są demokratyczne ?
Proszę sobie przyswoić najpier formułkę demokracji - najlepiej wykuć - potem
wyciągnąć wnioski.
Potrafi pan naciągać fakty oraz interpretować przepisy więc z
interpretacją "demokracji" powinien sobie pan poradzić.
Luke Woody Received on Sun 13 Apr 2008 - 12:12:54 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:03 CET