Ja sam odszedłem. System mając do dyspozycji 4 osoby na jedno stanowisko zdecydował, że ktoś inny będzie lepszy ode mnie. Pamiętaj że byłem drugi ;- )
Poza tym w swojej rocznej pracy posła nigdy nie zagłosowałem za czymś czego wcześniej nie przeczytałem - tak samo było w Senacie.
Zdaje sie, że 2 razy nie zagłosowałem - do czego dawał mi prawo mandat. A Ty i kilka innych osób, zrobiliście (Ty nadal robisz) nagonkę w celu bezprawnego wywarcia wpływu na posła.
> [...]
>
> Poza tym sam sobie szkodzisz takim argumentem: jeśli uważasz, że głosy
> ważone zapobiegną takiej sytuacji, jak ta którą właśnie opisałeś, to znaczy
> że planujesz naprawdę mocne zróżnicowanie głosów - skoro głosy garstki
> arystokratów mają przeważyć głosy 30 "zwykłych" obywateli (a więc w
> obecnych realiach - połowy liczby osób w ogóle biorących udział w
> wyborach). A to jest zupełnie nie do przyjęcia, podejrzewam, że nawet dla
> wielu umiarkowanych zwolenników głosów ważonych.
>
Nie Marcusie. Ja niczego nie planuję. Nie mam żadnego wpływu na KD. Kiedyś, wieczorem rozmawiałem z Alchienem, przedstawiłem swoje uwagi na temat Senatu - nie pamiętam kto poruszył temat. Alchien podchwycił temat, dokładniej omówiliśmy sprawę po czym napisałem poprawkę do Konstytucji i przyszłą (gdyby poprawka przeszła) ustawę o Senacie.
Głosy ważone to nie jest mój pomysł, choć przyznaje że się z nim zgadzam. To jak się podzieli głosy to już sprawa władz ustawodawczych. Możliwe, że KKK zdecydowała że to jest kompromis.... nie mam pojęcia.
>> [...]
>>
>
> Wystarczy jednak przypomnieć, że właśnie Ty i Alchien (co do Józefa nie
> jestem pewien) będąc posłami Izby Poselskiej zaniedbywaliście
> [...]
>
Przeczytaj jeszcze raz o 'filtrze', który opisałem i to co ja robiłem w IP. Obawiam się, że coś do Ciebie nie dociera.
> [...]
>
> Coś Ci chyba umknęło. Lista propozycji KKK jest całkiem pokaźna, JKW
> Svoboda publikował ostatnio materiały na ten temat na LDKD.
Tak. Przeczytałem je, i to jest moja recenzja => tam nic nie ma. Bo co tam jest co ma usprawnić ustrój, życie polityczno-społeczne KD?
Czyli nic tu nie ma co by można nazwać rewolucyjna zmianą.
> A że KKK nie
> poszła w stronę radykalnej zmiany ustroju, tylko ewolucji obecnego?
Rok pracy i takie mizerne efekty? To jest ewolucja? To jest marazm. Swoją drogą, tyle to można było zreformować w miesiąc... no ale skoro KKK robiła sobie wakacje oraz były miesiące, kiedy pojawiało się 6 e-maili.... faktycznie, mamy ewolucję.
> [...]
>
> Pozdrawiam,
> Marcus Estreicher
Pozdrawiam,
Łukasz Wakowski
P.S. To może już powołajmy kolejną KKK? W ciągu 2...3 lat może opracuje jakąś reformę.
Received on Sat 12 Apr 2008 - 05:30:58 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:03 CET