Czyżby Dreamland był już tak zdenerwowany, że po prostu już usilnie musi zabrać głos? Nawet jesli by musiał na chwile ukrasc dusze Pana Artura? Biedny Dreamland, juz nie wytrzymuje tej presjii, naciskow, monotonii, klotni, sporow, zalow, obietnic. Dreamlandzie musisz sie przyzwyczaić:)
To bylo troszke na wesolo, oderwanie od rzeczywistosci mam nadzieje, ze nikogo nie urazi. A nawet wzmocni?
Spekulacja mala, niezlosliwa, tylko, ze niewspaniała... Nic poradzić nie można.
Pozdrawiam
Karolina Podgórska
[Non-text portions of this message have been removed] Received on Fri 11 Apr 2008 - 15:58:41 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:03 CET