> Estreicher pisze:
> > Jeśli wierzy Pan w tą argumentację, to jak odniesie się Pan do faktu,
że
> > najstarsi i najbardziej utytułowani Dreamlandczycy występują właśnie po
> > stronie przeciwników ważenia głosów? Czy wśród zwolenników poprawki
jest
> > ktoś starszy niż Albon albo wyżej utytułowany niż Król Senior Artur I
> > Piotr, czy Kazio arcyksiążę Wichura?
>
> Kilkakrotnie już widziałem podobne stwierdzenie. Szczerze? Śmieszy mnie
> taka argumentacja w kwestii "NIE" dla poprawki.
Śmieszy, bo Pan jej nie zrozumiał.
> Gdyż takowe stwierdzenie
> sugeruje, iż Król Senior, arcyksiąże... wyrażają swoją opinie - "NIE"
> dla poprawki. A jeżeli najbardziej utytułowani i najstarsi obywatele,
> tak mówią, to oni z takim bagażem doświadczeń, wiedzą najlepiej,
> powinniśmy brać z nich przykład. Tak rozumiem takowe stwierdzenie.
> Czy nie zauważył Pan może, iż jest to forma ważenia głosów (tylko
> wykonana w inny sposób i nie matematyczny)? Brać przykład z bardziej
> doświadczonych i pójść za ich przykładem, a że może mieć to wpływ na
> innych zwłaszcza młodych i nie obeznanych. To tak jakby dać
> im(wymienionym osobom-wzorcom) podwójne głosy przy wyborach.
Dokładnie tak. Tylko, że ja nie piszę iż faktycznie należy zgodzić się z opinią owych zasłużonych - ja przecież jestem przeciwnikiem głosów ważonych, uważam, iż wcale nie jest tak, że arcyksiążę musi być mądrzejrzy od barona. Przytaczając ten argument chcę tylko zwrócić uwagę, że nawet zwolennicy głosów ważonych i oddania największej części władzy w ręce najbardziej zasłużonych, w momencie, w którym okazuje się, że Ci rzeczywiście najbardziej zasłużeni (Król Senior, arcyksiążę) są przeciwni poprawce - sami przyjmują postawę "co oni tam wiedzą" i dalej brną w te głosy ważone. Zwracam uwagę, że jest to zwykła hipokryzja. Czy teraz Pan rozumie?
> --
> Z wyrazami szacunku
> sir Wilu Wilk
Pozdrawiam,
Marcus Estreicher
Received on Thu 10 Apr 2008 - 00:19:00 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:03 CET