Sadzę mnóstwo literówek pisząc maile, nie będę tego krył. Nie zawsze wszystko uda się wychwycić, za co przepraszam, ale po to właśnie staram się zawsze czytać to, co napisałem, zanim wyślę, żeby choć część móc poprawić.
> Moja spojnosc byla taka a nie inna z tego wzgledu, iz chcialam juz na
> wstepie zapobiec multum pytan do mnie. Mam nadzieje, ze mi sie to udalo,
> poza tym, ze ktos zechcial mnie podszkolic w mojej spojnosci.
> A jesli Panu nie podoba sie moja pisownia, nie musi Pan przeciez tego
> czytac, nie zmuszam. A ze dlugi?? Ja chcialam napisac raz a konkretnie, po
> co sie rozdrabniac? Oczywiscie to pytania retoryczne, nie musi Pan
> odpowiadac.
> Otoz moje ogolniki, ze tak sie wyraze, moze i Pan nie zrozumial, ale to juz
> nie moja wina.
Proszę się nie oburzać! Powiedziałem to z życzliwości i zaznaczyłem, że nie chcę Pani dokuczyć. Po prostu jak się pisze mail szybko, czasem wychodzą dziwne zdania typu "Bo nie zna sie, ktos kto jest dluzej i ma tytuly jest lepszy, mimo, iz bywa rzadziej, niz przypuscmy, ze udziela sie i dziala p. Karolina. Na swoim przykladzie zobrazowalam Wasz spor (niecały, jego zalązek, ale wg mnie istotny), ktory przeistacza sie w istne cos nie majace sensu i celu." Jeśli przysiąść nad tym chwilę, być może można się domyślić co miała Pani na myśli, ale proszę wziąć pod uwagę, że niektórzy z nas - jak ja - są trochę mniej lotni od innych i nie radzą sobie z tak pospiesznie zbudowanym konstrukcjami zdaniowymi. Do tego dyskusja jest ożywiona, mnóstwo maili przychodzi i jeśli ktoś chce zapoznać się ze wszystkimi opiniami, może poświęcić na każdy mail mało czasu.
Mówi Pani, że nie muszę czytać - ale co jeśli chcę? Nie czytam już większości maili Alchiena, czy Luke'a lub Marcusa, bo ich zdanie już poznałem. Nic nowego już raczej nie powiedzą. Ale gdy pojawia się mail od kogoś, kto jeszcze się nie wypowiadał - zwłaszcza jeśli jest to ktoś relatywnie nowy w Dreamlandzie, co w tym temacie daje bardzo ważny punkt widzenia - chcę się zapoznać z jego lub jej opinią. Cóż pocznę jeśli nie mogę, bo nie rozumiem języka? Mówi Pani, że to nie Pani wina. Ja nie szukam winnych i nikogo nie oskarżam. Namawiam tylko życzliwie do używania poprawniejszej polszczyzny.
A to, że Pani mail był długi to akurat miał być z mojej strony komplement. Tym bardziej chciałem go przeczytać, widząc, że ma Pani coś konkretnego do powiedzenia.
Reasumując, nie miałem zamiaru Pani urazić. Chciałem tylko zasygnalizować problem i życzliwie doradzić. Sam mam problem z poprawnym pisaniem i chciałem podzielić się, jak ja sobie z tym próbuję radzić.
> Z powazaniem
>
> Karolina Podgórska
Pozdrawiam,
Pavel Svoboda, r.s.
Received on Wed 09 Apr 2008 - 05:36:59 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:03 CET