dr Robert hrabia van Buuren pisze:
>
> I właśnie o to też chodzi w głosach ważonych. Arystokracja może w
> takiej sytuacji zablokować dostęp złych ludzi do Izby Poselskiej.
>
Powiało grozą :)
> Teraz jest tak, że ktoś może sobie przyjść do KD, w łatwy sposób
> zdobyć obywatelstwo, wziąć ze sobą kilkanaście osób, które też zdobędą
> obywatelstwo i założy partię, która wygra w wyborach. Co wtedy? Co w
> sytuacji kiedy osoba młoda, która nie zna realiów KD itd. dojdzie do
> władzy?
Nie uważam, że należy blokować młode osoby w drodze do urzędów. To jest
właśnie świetne w wirtualnym państwie! Każdy może objąć dane stanowisko
i cieszyć się spełnianiem swoich marzeń. A co do rzeczywistości - co
masz na myśli? Przygotowywanie ustaw niezgodnych z prawem? Od tego
chronią nas odpowiednie instytucje i opozycja.
> A jeżeli arystokracja będzie miała
> większą siłę głosu od obywatela bez tytułu czy sir`a uniemożliwi
> doprowadzenie do takiej sytuacji. Osoba, która ma jeden z najwyższych
> tytułów, jest bardziej doświadczona i wie, co będzie dla KD lepsze.
>
Nie zawsze wie. Każdy się może mylić, tak jak każdy może przyjąć złe
stanowisko. A poza tym nie róbmy z arystokracji strażnika narodu, bo się
po prostu do tego nie nadaje :)
> To jest kolejna zaleta i argument do wprowadzenia głosów ważonych.
Dla mnie podcinanie nóg młodym obywatelom nie jest bynajmniej zaletą, bo
jeżeli się dobrze przypatrzyć, to okazuje się, że to oni wykazują
największą inicjatywę.
--
(-) baron Taheto
Civis Rei Publicae Weblandiensis
Received on Tue 08 Apr 2008 - 12:23:19 CEST