> Przede wszystkim odnosząc się do kwestii poruszanych przez
> przeciwników wprowadzenia tej poprawki, to w moim odczuciu, jedyny w
> miarę sensowny argument jaki był poruszany to zamach na demokrację - a
> raczej na idee demokracji prezentowaną przez ów front.
Dziwne, bo akurat w moim odczuciu ten argument jest średnio sensowny. No, ale najłatwiej przecież wybrać spośród wszystkich argumentów jeden najwygodniejszy dla nas do skompromitowania, resztę z góry odrzucić bez żadnej argumentacji i skupić się na obalaniu jednej wybranej tezy. Znana to technika, szkoda tylko że tak ewidentnie odsłaniająca słabe przygotowanie merytoryczne stosującego ją dyskutanta.
> Tylko co ten
> zamach oznacza w praktyce? To, że osoby zaangażowane, i zasadniczo
> budujące Królestwo, będą miały w określony sposób zwiększoną siłę
> głosu w wyborach. Czy to można uznać za zamach? Możliwe.
A czy czytałeś, Józefie, wszystkie te wywody na temat tego, ze akurat tytuł szlachecki/arystokratyczny średnio się do roli owego miernika zaangażowania nadaje?
Przykłady pierwsze z brzegu:
> Inny argument, ochoczo przytaczany przez Pana Estreichera, był natury
> ilościowej mówiący jaką to siłę będzie miał książę de Archien.
> Rozumiem, iż Pan Estreicher dotarł do jakiś tajnych archiwów księcia,
> gdzie odnalazł zapiski mówiące, że obywatele będą mieli głosy ujemne,
> szlachta po +1, baron +3, hrabia +5, książę +10, zaś książę de Archien
> z racji nazwiska dodatkowe +100. Jeno populizm to jest nie poparty
> niczym.
Najwyraźniej Pan Kalicki nie zrozumiał nic z tego, co wczoraj Pan Estreicher łaskaw był napisać. Wyjaśniałem już to nieporozumienie dziś Alchienowi - odsyłam do tamtego maila.
> Chciałbym tu odkreślić to, że projekt poprawki do
> konstytucji przewiduje jedynie możliwość wprowadzenia głosów. Sama
> poprawka takiego mechanizmu nie wprowadza, co również nieraz jakby
> sugerują przeciwnicy.
Znów Pan Kalicki udowadnia, że niewiele z dyskusji zrozumiał. Przeciwnicy, choćby w mojej osobie, wyraźnie podkreślają to, ze poprawka takiego mechanizmu nie wprowadza - i to właśnie jej słabość. Bo teraz nikt nie jest w stanie stwierdzić jak faktycznie będą ważone te głosy: czy różnice będą faktycznie tak subtelne, jak zdaje się sugerować to ksiażę de Archien (akurat), czy może wzorem Scholandii - "nagrodzimy" tych stojących w hierarchii tytułów kilkukrotnym przebiciem w sile głosu. Słowem - na dobrą sprawę nie wiemy nad czym mamy głosować i głosujący na TAK - będą po prostu głosować w ciemno. Frajerzy.
> Ja osobiście, tą poprawkę w referendum poprę.
Frajer. Hola! Chociaż nie... markiz. No tak: w takim razie - nie dziwię się, życzę powodzenia! :)
> --
> chor. Józef markiz Kalicki
> z rodu Gedan herbu Biała Wieża
Pozdrawiam,
Marcus Estreicher
http://taheto.eu/nie/
Received on Tue 08 Apr 2008 - 11:44:33 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:03 CET