Najpierw uwaga ogólna: widzę, że puściły Ci nerwy. Może brakło Ci merytorycznych argumentów, może faktycznie jakoś szczególnie ubodło Cię, że napisałem wprost o tym, że najwięcej na proponowanych zmianach zyskasz przede wszystkim Ty osobiście... W każdym razie - w mailu, na który właśnie odpisuję wypisujesz głupoty, których po Tobie jednak się nie spodziewałem (spokojnie, będę wskazywał w treści odpowiedzi konkretne punkty). Tym razem postaram się spokojnie tłumaczyć gdzie błądzisz, mylisz się, przekręcasz moje wypowiedzi, pomijasz niewygodne argumenty albo zwyczajnie łżesz. Zrobię to z nadzieję, że trochę się opamiętasz i zechcesz wrócić do merytorycznej dyskusji. A jeśli nie zachcesz? Z pewnością nie skorzystam z Twojej metody olewania maili konkretnych osób. Będę dalej Twoje maile czytał, co więcej - będę na nie odpisywał. Ale przyjmę Twoją metodę, będę odpisywał "po Twojemu", czyli bez skupiania się na tym co masz do powiedzenia, byle tylko coś napisać, najlepiej coś co Cię urazi - generalnie zrobi się nieprzyjemnie.
> > Co nie zmienia faktu, że głos szlachcia będzie ułamkiem głosu markiza,
> > prawda? A tego czy będzie to 0.2, czy 0.9 - referendum nie rozstrzyga.
> > Nie ma tu żadnych gwarancji. Głosując ZA w referendum po prostu
> > godzimy się na znaczące osłabienie siły głosu każdego, kto nie posiada
> > najwyższych tytułów szlacheckich.
>
> Godzimy się na uznanie, że głos barona jest wart więcej niż głos
> szlachcica, głos szlachcica - więcej, niż głos obywatela bez tytułu.
> Tutaj wymigujesz się, że pisząc "ułamek" nie miałeś na myśli "bardzo
> mała część", a zaraz później napisałeś, że głos hrabiego będzie
> "ćwiercią" głosu księcia... Ot, hipokryzja.
Ot, głupota. Przede wszystkim: piszę, że dyskutowana poprawka w obecnym kształcie nie przesądza jaka będzie różnica pomiędzy tymi głosami. Nigdzie nie napisałem "głos księcia _z_pewnością_ będzie X mocniejszy niż głos barona" (bo i skąd miałbym mieć tą pewność). Piszę tylko że występuje taka _możliwość_. Poprawka w obecnym kształcie otwiera pewną furtkę, a jednocześnie nie wprowadza _żadnych_ zabezpieczeń. Nikt w tej chwili nie może zagwarantować, jakie faktycznie zostaną wprowadzone wagi - może być to różnica nieznaczna, ale może - tak jak w Scholandii - przebicie będzie dwu lub trzykrotne (w pewnych przypadkach według ich prawa jest to możliwe). Na jakiej podstawie zarzucasz mi więc hipokryzję?
> > Po pierwsze - w pewnym momencie faktycznie taki system
> > funkcjonował (nie na płaszczyźnie rozwiązań prawnych, ale
> > w praktyce).
>
> Ojej - to straszne. Obywatele udzielili nam takiego poparcia, że
> rządziliśmy sami, a tuż po tym opozycja "wykopała się" samodzielnie z
> Izby Poselskiej. Straszliwa zbrodnia PSiPu, brrrr.
Dlaczego, wyciąłeś ten fragment wypowiedzi, w którym napisałem dokładnie to samo: że tamta sytuacja nie była w żadnej mierze winą, czy też "zbrodnią" PSiP, tylko właśnie wynikiem nieudolności opozycji? Tylko po to, żeby dać sobie możliwość udzielenia takiego komentarza jak powyżej? To jest przykład świńskiej manipulacji tekstem.
> > Tak, czy owak -
> > powtórka z rozrywki nie wydaje mi się perspektywą szczególnie kuszącą.
> >
>
> No, jasne. Wszyscy... a konkretnie Ty i Taheto - wolicie powrót na
> funkcje kierownicze eksdiuka, który teraz mocno i głośno żałuje utraty
> tytułu :)
Kolejna głupia manipulacja z Twojej strony. Jak mam żałować _utraty_ tytułu, skoro sam się go _zrzekłem_? Zrzekłem się obywatelstwa i po pewnym czasie uznałem, że to głupia decyzja, więc obywatelstwo odzyskałem. Czy sądzisz, że gdybym naprawdę chciał odzyskać tytuł diuka - zawodziłbym tu na LDKD, czy po prostu go odzyskał?
> > Pisałem już o tym dlaczego zrzekłem się tytułu arystokratycznego i skąd
> > moja zmiana stanowiska w kwestii tej poprawki przynajmniej kilka razy.
> > Nie wiem, czy nie chce Ci się zapoznać z moją argumentacją, czy nie
> > potrafisz jej zrozumieć.
>
> Wskazuję tylko na to, że utrata tytułu była wynikiem kłótni z Koroną - i
I znów łżesz. Po pierwsze: nie utrata, a zrzeczenie się. Po drugie: żadnej kłótni nie było. No chyba, że w tej kwestii kwestii wiesz coś więcej, niż ja wiem (jeśli tak jest, to chętnie o tej kłótni usłyszę coś więcej, bo mnie sprawa intryguje). I oczywiście prawdziwe powody rezygnacji z tytułu już przedstawiałem, ale albo nie potrafisz tych maili znaleźć, albo nie potrafisz ich zrozumieć. Albo je znalazłeś, zrozumiałeś, a teraz po prostu świadomie wprowadzasz ludzi w błąd.
> tworzenie wielkiej kampanii agitacyjnej z powodu osobistej sprzeczki i
> urazy to coś, czego kiedyś Marcus Estreicher by nie zrobił, choćby go
> miano kołem łamać...
Kolejne kłamstwo.
> > Powiem szczerze: ja również nie uważam, że demokracja jest dla
> > nas idealna. Jestem za oddaniem większej ilości praw tym, którzy
> > poświęcają KD więcej pracy - ale jak już pisałem, tytuły są kiepską
> > podstawą do różnicowania głosów. Dlaczego tak uważam - również
> > pisałem już dość obszernie.
>
> Ale w swojej agitacji ciągle uderzasz we mnie osobiście :) Innymi słowy
> - wskazujesz, że mój tytuł jest nieproporcjonalny do pracy, którą
> włożyłem w KD?
Skąd taki wniosek? A Twojej persony używam jako doskonałego przykładu pokazującego, jak faktycznie ta poprawka będzie działać - nic osobistego.
> Jeżeli nie chodzi o to, że żałujesz straty tytułu i
> uważasz, że mnie książęcy się nie należy - odejdź od ataków ad personam
> i mów do rzeczy.
Ależ ja żadnych ataków ad personam nie uskuteczniam. Piszę po prostu jak jest. Czy potrafisz zaprzeczyć temu, że jako książę zyskasz najwięcej na wprowadzeniu tej poprawki, natomiast w stosunku do Ciebie ponad 90% społeczeństwa straci na sile głosu? To jest fakt, czemu mam o tym nie pisać? Wstydzisz się tego?
A z drugiej strony - dochrapałeś się tego tytułu po iluś tam latach obecności w KD. Możesz teraz nic nie robić przez kolejne lata - tymczasem może pojawić się w KD nowy obywatel, który będzie zapieprzał dziesięć razy ciężej niż Ty kiedykolwiek pracowałeś, ale przez najbliższe parę lat będzie upośledzony względem Ciebie pod względem siły głosu, choćby z tego powodu, że nobilitacje - owszem - obejmują prawie wszystkich, ale są zaledwie kilka razy w roku. To jest takie znowu sprawiedliwe?
> > Ależ tu nic się nie zmieni - forsowana przez Ciebie zmiana po prostu
> > zmienia mechanizm funkcjonowania tej maszynki, nie sprawia nagle, że
staje
> > się ona czymś innym.
> >
>
> Jak najbardziej staje. Akcent z procesu głosowania przekłada się na
> pracę i "osiąganie" czegoś w KD.
Że niby teraz się nie pracuje i nic nie osiąga?
> > A to już jest bełkot.
> >
>
> Wątpię. Mnie - może dzięki temu, że nie odchodzę tak często na urlopy
> a'la Nagisa - zdarza się jeszcze powiedzieć coś publicznie od serca, coś
> dotyczącego tych spraw, które dla mnie w KD są najważniejsze. Za kogo
> się uważasz, Marcusie, żeby takie słowa nazywać bełkotem - za Boga?
Nie, uważam, ze Boga nie ma. Ale jednak zdanie, które skomentowałem było bełkotem. Może i od serca, ale jednak bełkotem.
> > Jak już pisałem - wcalę Ci się nie dziwię. Będę dziwił się szlachcicom,
> > baronom i hrabiom, którzy zdecydują się oddać Ci znaczącą część
> > swoich praw
> > wyborczych
>
> Jak już pisałem - tworzyłem tę poprawkę, samemu będąc hrabią (o czym, o >
ile pamiętam, powinieneś dobrze wiedzieć, bo zapoznałeś się z nią dawno
> temu). Ale rozumiem, że niewygodne byłoby dla Ciebie odniesienie się do
> tego na forum... Cóż.
Ale jakie to ma znaczenie? Ja mówię o faktach - tak jak napisałem wyżej. Faktem jest, że teraz jesteś księciem i ta poprawka postawi Cię w bardzo korzystnej sytuacji.
> Uparcie wskazujesz na różnicę między księciem a hrabią. A wyobraź sobie,
> że dla niektórych motywacją jest "miesiąc temu miałem jeden głos.
> Zostałem szlachcicem - mam półtora. Chyba warto iść dalej", a nie "ja
> mam 5 głosów, ale ten nade mną 6, a to s-syn, obrażam się i zabieram
> zabawki".
A wyobraź sobie, że niektórzy po prostu chcą pracować dla Królestwa, rozwijać je i niekoniecznie zależy im na startowanie w jakimś wyścigu szczurów. Teraz każdy ma taką samą możliwość głosowania i jednak ten, kto ma pracować dla KD - pracuje.
> Za bardzo personalnie podchodzisz do pewnych spraw.
To nie ja obraziłem się i zablokowałem Cię na GG ;)
> > Pozdrawiam,
> > Marcus Estreicher
> > http://taheto.eu/nie/
> Pozdrawiam,
> książę Alchien
Pozdrawiam,
Marcus Estreicher
Received on Tue 08 Apr 2008 - 11:22:30 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:03 CET