Patrzę na to i przykro się robi, jak widzę takie bzdury. Wszystko rozbija się o to, że przeciwnicy tej poprawki rozpatrują jej konsekwencje w bardzo skrajnych przypadkach, które są zwyczajnie nierealne.
"2a. Ustawa federalna może zróżnicować siłę głosu oddawanego w wyborach do Izby Poselskiej i w Sejmie Elekcyjnym na podstawie posiadanych przez głosujących tytułów honorowych, naukowych lub odznaczeń państwowych."
Tak brzmi poprawka, nad którą będziemy głosować w referendum. Mówi ona ewidentnie, że "Ustawa federalna MOŻE zróżnicować siłę głosu oddawanego w WYBORACH ...". Zatem widać, że to jest tylko możliwość, Konstytucja nie wprowadza głosów ważonych, ona po prostu daje możliwość wprowadzenia takiej UF, która zróżnicuje siłę głosu. Ustawa Federalna musi zostać zatwierdzona przez Parlament - organ jak najbardziej demokratyczny. Więc to obywatele będą sami ustalać jak ta siła głosu będzie wyglądać. Wysłuchiwanie tutaj tez, że czyjś głos będzie 10 - krotnie mocniejszy czy innych jest po prostu śmieszne. To jest zwyczajna bzdura, którą wpychają skrajni przeciwnicy tego pomysłu. Nie rozumiem argumentów typu - zamach na demokrację itd. To nie jest żaden zamach, gdyż o sile tegoż głosu będzie decydowało społeczeństwo. Przypominam, że każdą ustawę można zmienić czy uchylić, więc jeżeli głosy ważone nie będą dobre - po prostu można z nich w bardzo łatwy sposób zrezygnować.
Widziałem gdzieś też coś nt. różnicowania głosu w IP itd. (bodajże mail Taheto - jest tego tyle, że ciężko się połapać). Poprawka jasno określa, w jakich sytuacjach głosy ważone mają zastosowanie. Więc jest ona gwarantem tego, że i w IP każdy z posłów będzie miał taki sam głos.
Zróżnicowanie siły głosów będzie pewnym "dodatkiem" do posiadanego tytułu czy to honorowego czy naukowego, jako nagroda i zachęta do jego zdobycia, czyli de facto do lepszej pracy. Każdy młody będzie chciał osiągnąć ten wyższy stopień właśnie też ze względu na fakt, iż jego głos będzie miał większą siłę. Teraz tytuł honorowy to jedynie sprawa czysto prestiżowa - nic on za sobą nie niesie. A dlaczego nie dodać do niego pewnego bonusa?
Osobiście jestem ZA tym pomysłem, równocześnie uspokajam, iż nie wprowadzam żadnej dyscypliny w Partii w głosowaniu w referendum, gdyż jest to sprawa osobista a nie partyjna. Nie chcę wpływać na nikogo w tej materii.
Zatem Panowie uspokójcie się i powstrzymajcie wodze fantazji z tymi dziwnymi tekstami, bo to jest zwyczajnie śmieszne. A teksty o tym, że "klika" będzie miała jakieś profity z tego powodu, że Król będzie manipulował wynikami wyborów, czy coś innego w tym stylu przyprawia mnie o ból brzucha wywołany nadmiernym śmiechem.
Z poważaniem,
(-) dr Robert hrabia van Buuren
Received on Tue 08 Apr 2008 - 08:22:24 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:03 CET