TAK dla świata wirtualnego! Nie daj się przekonać grupce krzykaczy! [było: Re: NIE! dla ważenia głosów. Nie daj się zrobić w bambuko, kolego! ]

From: Alchien <alchien_usunto_at_interia.pl>
Date: Tue, 08 Apr 2008 15:04:44 +0200


Witam,

> Bardzo to mądre i dojrzałe. Wprowadzając zmianę na taką skalę w dużej
> społeczności wypadałoby jednak być pewnym tego, co się proponuje.
>

Marcusie, wychodzę z założenia, że na 100% pewne jest tylko to, że każdy z nas umrze ;p W polityce nie ma rzeczy całkowicie pewnych. Natomiast jestem przekonany do głosów ważonych na tyle, by agitować za poprawką

> Co nie zmienia faktu, że głos szlachcia będzie ułamkiem głosu markiza,
> prawda? A tego czy będzie to 0.2, czy 0.9 - referendum nie rozstrzyga. Nie
> ma tu żadnych gwarancji. Głosując ZA w referendum po prostu godzimy się na
> znaczące osłabienie siły głosu każdego, kto nie posiada najwyższych tytułów
> szlacheckich.
>

Godzimy się na uznanie, że głos barona jest wart więcej niż głos szlachcica, głos szlachcica - więcej, niż głos obywatela bez tytułu. Tutaj wymigujesz się, że pisząc "ułamek" nie miałeś na myśli "bardzo mała część", a zaraz później napisałeś, że głos hrabiego będzie "ćwiercią" głosu księcia... Ot, hipokryzja.

> Po pierwsze - w pewnym momencie faktycznie taki system funkcjonował (nie na
> płaszczyźnie rozwiązań prawnych, ale w praktyce).

Ojej - to straszne. Obywatele udzielili nam takiego poparcia, że rządziliśmy sami, a tuż po tym opozycja "wykopała się" samodzielnie z Izby Poselskiej. Straszliwa zbrodnia PSiPu, brrrr.

Państwo prawa to takie, w którym partii nie gwarantuje się żadnych przywilejów z mocy prawa - a nie neguje się moc mandatu społecznego...

> Tak, czy owak -
> powtórka z rozrywki nie wydaje mi się perspektywą szczególnie kuszącą.
>

No, jasne. Wszyscy... a konkretnie Ty i Taheto - wolicie powrót na funkcje kierownicze eksdiuka, który teraz mocno i głośno żałuje utraty tytułu :)

> Pisałem już o tym dlaczego zrzekłem się tytułu arystokratycznego i skąd
> moja zmiana stanowiska w kwestii tej poprawki przynajmniej kilka razy. Nie
> wiem, czy nie chce Ci się zapoznać z moją argumentacją, czy nie potrafisz
> jej zrozumieć.
>

Wskazuję tylko na to, że utrata tytułu była wynikiem kłótni z Koroną - i tworzenie wielkiej kampanii agitacyjnej z powodu osobistej sprzeczki i urazy to coś, czego kiedyś Marcus Estreicher by nie zrobił, choćby go miano kołem łamać...

> Powiem szczerze: ja również nie uważam, że demokracja jest dla nas idealna.
> Jestem za oddaniem większej ilości praw tym, którzy poświęcają KD więcej
> pracy - ale jak już pisałem, tytuły są kiepską podstawą do różnicowania
> głosów. Dlaczego tak uważam - również pisałem już dość obszernie.
>

Ale w swojej agitacji ciągle uderzasz we mnie osobiście :) Innymi słowy - wskazujesz, że mój tytuł jest nieproporcjonalny do pracy, którą włożyłem w KD? Jeżeli nie chodzi o to, że żałujesz straty tytułu i uważasz, że mnie książęcy się nie należy - odejdź od ataków ad personam i mów do rzeczy.

> Ależ tu nic się nie zmieni - forsowana przez Ciebie zmiana po prostu
> zmienia mechanizm funkcjonowania tej maszynki, nie sprawia nagle, że staje
> się ona czymś innym.
>

Jak najbardziej staje. Akcent z procesu głosowania przekłada się na pracę i "osiąganie" czegoś w KD.

> A to już jest bełkot.
>

Wątpię. Mnie - może dzięki temu, że nie odchodzę tak często na urlopy a'la Nagisa - zdarza się jeszcze powiedzieć coś publicznie od serca, coś dotyczącego tych spraw, które dla mnie w KD są najważniejsze. Za kogo się uważasz, Marcusie, żeby takie słowa nazywać bełkotem - za Boga?

> Jak już pisałem - wcalę Ci się nie dziwię. Będę dziwił się szlachcicom,
> baronom i hrabiom, którzy zdecydują się oddać Ci znaczącą część swoich praw
> wyborczych

Jak już pisałem - tworzyłem tę poprawkę, samemu będąc hrabią (o czym, o ile pamiętam, powinieneś dobrze wiedzieć, bo zapoznałeś się z nią dawno temu). Ale rozumiem, że niewygodne byłoby dla Ciebie odniesienie się do tego na forum... Cóż.

Uparcie wskazujesz na różnicę między księciem a hrabią. A wyobraź sobie, że dla niektórych motywacją jest "miesiąc temu miałem jeden głos. Zostałem szlachcicem - mam półtora. Chyba warto iść dalej", a nie "ja mam 5 głosów, ale ten nade mną 6, a to s-syn, obrażam się i zabieram zabawki".

Za bardzo personalnie podchodzisz do pewnych spraw.

> Pozdrawiam,
> Marcus Estreicher
> http://taheto.eu/nie/
>

Pozdrawiam,
książę Alchien



Tenisista czy masochista? Zobacz krwawe wideo z meczu! http://link.interia.pl/f1d84 Received on Tue 08 Apr 2008 - 06:05:01 CEST

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:03 CET