Alchien pisze:
> Witam,
>
>
> A teraz, zgodnie z myślą de Gaulle'a, niedawno przez mnie cytowaną - tj.
> nie odchodząc od rzeczywistości - niech Waść powie, dlaczego w v-świecie
> różnicować można na podstawie posiadania/nieposiadania obywatelstwa, a
> na podstawie posiadania/nieposiadania tytułu już nie?
Bo to naturalne. Obywatel jednego państwa nie powinien mieć jakiegoś
znaczącego wpływu na inne państwo. To logiczne. Natomiast tytuł -
wszyscy jesteśmy obywatelami KD i powinniśmy mieć na niego równy wpływ.
> O ile w realu to
> jest jasne, w mikroświecie... Nie widzę uzasadnienia. Obywatelstwo, tak,
> jak i tytuł - jest pewną rangą, stopniem uzyskanym w świecie wirtualnym.
> Tyle, że "obywatel" brzmi "demokratycznie", a "arystokrata" już nie...
> No tak.
>
Nie chodzi o to, co brzmi, a co nie brzmi demokratycznie. Chodzi o sens
i bezsens. Bez sensu jest to, że tytuł będzie ograniczał podstawowe
prawa obywatela. Niech sobie będzie rangą - ale HONOROWĄ.
>
> Że jak? Rządzić będzie partia, która wygra wybory - głosy ważone będą
> wprowadzone w WYBORACH... Czy Waszmość stwierdził właśnie, że nie
> zrozumiał, na czym poprawka do Konstytucji polega?
>
Nie, nie stwierdziłem. Pomyliłem się, bo skupiłem się na zdaniu, że to
UF będzie wprowadzać głosy ważone, ale zapewniam, że przed rozpoczęciem
dyskusji zapoznałem się z treścią poprawki. W takim razie ten problem
znika. Ale przypuśćmy taki scenariusz: Pan zakłada partię
arystokratyczną, która obiecuje rozszerzyć prawa arystokratów. Ja
zakładam partię zwykłych obywateli i obiecuję im ograniczyć przywileje
arystokracji, nadając większe uprawnienia szarym ludziom. Oczywiste jest
to, że to na Pańską partię zagłosują arystokraci, których głos będzie
się liczył bardziej niż głosy moich wyborców. Więc od razu wiadomo, kto
wygra wybory. Wie Pan jaką manipulację to oznacza? I co to za
demokracja? Bo przy całym swoim narzekaniu na używanie przeze mnie
rzeczownika "demokracja" musi Pan przyznać, że KD jest państwem
demokratycznym - działa Parlament, są wybory. W takim razie proszę
zaproponować poprawkę likwidującą je. Wprowadźmy absolutyzm!
I niech mi Pan powie, dlaczego wg. Pana różnicowanie głosów jest
uczciwe? Wspominamy w tej dyskusji o tytułach szlacheckich, ale jeszcze
bardziej bezsensowny jest zapis, że do zmienionej wartości głosów
uprawniać będą także tytuły naukowe. No to już jest co najmniej, mówiąc
eufemistycznie, dziwne.
--
(-) baron Taheto
Civis Rei Publicae Weblandiensis
Received on Mon 07 Apr 2008 - 12:31:29 CEST