Alchien pisze:
>
> Tak naprawdę chęci wystarczą, żeby zostać szlachcicem... I proszę
> wybaczyć, ale np. Pański głos jest wart więcej od kogoś, kto tydzień
> temu zapisał się do KD, a wczoraj zdał egzamin w SGK.
>
Nie jest więcej warty, bo ten ktoś też jest obywatelem.
> Realna demokracja nie jest w v-świecie niczym dobrym.
>
Tak, wystarczy spojrzeć na były Baridas i inne byłe republiki. Dlatego
też mamy monarchię konstytucyjną - król pilnuje bezpieczeństwa państwa.
Ale to nie oznacza, że mamy się cofać do średniowiecza! Może od razu
wprowadzimy niewolnictwo?
>
> Proszę mi wierzyć, że będę pierwszym do obalenia takowego.
>
Ciekawe jak? Jeden książę na 5 innych? A jeśli na Pana drodze stanie
jakiś arcyksiążę?
> A teraz niech Pan spojrzy na obecne uprawnienia Króla (vide - moc
> Dekretu) i powie... Czy Korona naprawdę nie ma szybszych i
> sprawniejszych środków do zrujnowania Królestwa, gdyby tego chciała?...
>
Pewnie, że ma. Ale różnicowanie głosów byłoby kolejnym niepokojącym
narzędziem.
>
>
> Tytuły przyznawane są jak najbardziej subiektywnie. I na tym między
> innymi opiera się ta poprawka - nie wszystko w świecie wirtualnym trzeba
> skodyfikować.
>
Owszem, nie trzeba kodyfikować sposobu pisania maili, sposobu wybierania
nazwisk... ale jeśli od tytułu miałaby zależeć wartość głosu, to jego
nadawanie po prostu MUSI zostać prawnie skodyfikowane, tak samo jak
odbieranie godności i Sąd Parów. Dlaczego? Bo każdy obywatel ma prawo
oczekiwać od państwa jakiejś konkretnej rzeczy, ma prawo mieć poczucie
bezpieczeństwa politycznego i nie może zaistnieć taka sytuacja, że
kładąc się spać ktoś się obawia, czy rano jego głos będzie miał nadal
wartość 5, czy też 1.
>
> Jeżeli Pan traktuje jako weteranów tylko Nimitza i Folkego, to bardzo mi
> przykro, że różnie pojmujemy to pojęcie. Dla mnie weteran to np.
> arcyksiążę Ghardin... (chociaż Seniorowie też, vide JKW Paweł ;p)
> Zresztą, nie jest powiedziane, że nagle Folke, jako książę, będzie miał
> głos równy dwóm hrabiom. Różnice będą subtelne.
>
To proszę wpisać te subtelne różnice do konstytucji (ironia). Inaczej
nie ma gwarancji, że takie będą. Podałem tylko przykłady, chodzi o to,
że grupa weteranów zanika i traci aktywność. Zgoda, szanuję Ghardina za
to, co zrobił, ale kiedy ostatnio wziął udział w jakiejś dyskusji na
LDKD? Przepraszam bardzo, ale komiczne byłoby, gdyby głos kogoś
kompletnie niezainteresowanego w bieżących wydarzeniach liczył się
bardziej od głosu osoby biorącej stale udział w dyskusjach i
udzielającej się na LDKD.
> Tym niemniej, gdyby rzeczony Folke wrócił do aktywnego życia, należałby
> mu się solidny głos ważony, moim zdaniem. Według Pana nie?
Nie. Niby czemu miałby mieć "lepszy" głos ode mnie albo od Pana? Jakiś
sensowny argument?
> TomBonda też
> zrównałby Pan z nowym obywatelem? :) No tak, demokracja.
>
Szczerze? Jakoś nie pamiętam, żeby dał publiczny znak życia, więc
jeśliby wrócił po tylu latach, to chyba sam by się udał do SGK :) I tu
nie chodzi o demokrację, tylko o podstawowe pojęcie człowieka. Nie ma
lepszych i gorszych, jesteśmy równi.
>
>
> Ale w momencie, kiedy ci młodzi zaczynają robić coś ważnego, coś
> przydatnego, dostają tytuł.
>
Dostają jakiś tam tytuł. Tytuł arcyksięcia nadano w KD dwa, albo trzy
razy (a jeżeli trzy to oba nadania miały miejsce w zeszłym roku, po N
latach przerwy). Poza tym, jak Pan zamierza oceniać to, komu przysługuje
jaki tytuł? Gdybym nie należał do szlachty i napisałbym SG, to dostałbym
tytuł sir, czy od razy hrabiego? I mógłbym wtedy powiedzieć: "dlaczego
hrabiego, skoro żaden hrabia nie zrobił SG? Chcę być arcyksięciem". I co
wtedy?
> Poza tym, bądźmy poważni... W parze z zapałem musi iść pewne
> doświadczenie, choćby minimalne.
...które można nabyć w innej mikronacji, przed zostaniem obywatelem KD.
> Jeżeli zna
> Pan aktywnego obywatela bez tytułu oddającego jego aktywność - proszę go
> wskazać z imienia i nazwiska; może być na priv.
>
Odsyłam do wątku o tytułach "na zachętę".
> Ale mówi i jedno, i drugie, to raz. Dwa - proszę sobie wyobrazić, że tym
> młodym Dreamlandczykom zależy na władzy, na tym, żeby poczuć się
> ważnym...
I tylko na tym ma im zależeć? To już bym wolał, żeby to państwo umarło z
braku obywateli.
> Szalom,
> książę Alchien
>
-- (-) baron Taheto Civis Rei Publicae WeblandiensisReceived on Mon 07 Apr 2008 - 11:56:38 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:03 CET