Re: [dreamland] Informacja

From: Łukasz Wakowski <wakowski_usunto_at_gmail.com>
Date: Sun, 06 Apr 2008 21:17:41 +0200


Luke Woody pisze:
> [...]
>
> Co najmnie generale za duża dawka prawa tego realnego.
> W KD mamy sytuacje taką, że jest prawo, którego nikt (prawienikt) nie rozumie,
>

Nazwiska ?

> zaś wykładnia jest w w conajmniej powijakach. W KD każdy sobie prawo
> interpretuje jak chce, a im bardziej mu woda sodowa do łba uderzy w związku
> ze stanowiskiem - tym bardziej pokręcone sa jego interpretacje.
>

Przykłady?

Ja pamiętam o takim jednym co myślał, że prowincje sobie weźmie - razem z mieszkańcami, którzy nie chcieli z nim iść. :- ) I faktycznie... całkiem wysokie stanowisko piastował [namiestnikiem i księciem był].. i racja... "mu woda sodowa do łba uderzyła w związku ze stanowiskiem".

Ma Pan jeszcze inne przykłady?

> System prawny Krolestwa Dreamlandu jest niewydolny - to jest fakt
> niezparzeczalny.
> Zaś w Triumwiracie Erboki sprawy prawne są jasne.
> Jest Akt założycielski - konstytucja.
> Reszta jest w rękach Wilekiego Triumwira - sytuacja jasna i spójna.

Jasne i spójne jest to, że nikt prawa nie zna poza osobami zasiadającymi w tym organie. A jako że znają je tylko te osoby, to w każdej chwili mogą sobie przypomnieć inną normę. Piękne... Czyżby despotyzm? :- )

> Żaden
> Aktywiusz nie odwarzy się interpretować postanowień WT, gdyz te są
> ostateczne, jasne i spójne.
> To chyba jest najjaśniejsza sytacja prawna z jaką mamy do czynienia.
> I proszę mi tu nie mówić, że demokracja etc. etc.
> Owszem wyższość demokracji jest znana - zresztą W TE zasady demokratyczne są
> wprowadzane w zycie - Wielki Triumwir podejmuje decyzje istotne dla
> triumwiratu po zasięgnięciu opinii ogólu społeczeństwa - to jest demokracja
> czysta w swej prostocie.

Czy w sprawie wyrzucenie Dreamlandczyków (Estreicher, Neumann - jeśli dobrze pamiętam) z Ld organizacji erbokańskioej też zasięgnięto opinii ogółu społeczeństwa? (są jakieś dowody?)

> W KD zaś demokracja jest pośrednia, skażona
> partyjnością i osobistymi urazami. Tak ja w państwach realnych mieniących się
> domokratycznymi :-)
> zwłaszca jednym uznawanym za kolebkę demokracji, a chcącym byc policjantem i
> cenzorem całego świata.
>

Proszę zauważyć, że w swoim poprzednim e-mailu nie użyłem ani razu słowa 'demokratyczny' (i jakiegokolwiek innego słowa zaczynającego się od 'demokr') więc po co mi Pan o tym pisze? Ja pisałem o tradycji postrzegania wyżej prawa pisanego nad niespisanym.. :- )

> Elkore Salutas
> Luke Woody
>

---

Pozdrawiam,
Łukasz Wakowski
Received on Sun 06 Apr 2008 - 12:17:53 CEST

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:03 CET