Nazwiska ?
> zaś wykładnia jest w w conajmniej powijakach. W KD każdy sobie prawo
> interpretuje jak chce, a im bardziej mu woda sodowa do łba uderzy w związku
> ze stanowiskiem - tym bardziej pokręcone sa jego interpretacje.
>
Przykłady?
Ja pamiętam o takim jednym co myślał, że prowincje sobie weźmie - razem z mieszkańcami, którzy nie chcieli z nim iść. :- ) I faktycznie... całkiem wysokie stanowisko piastował [namiestnikiem i księciem był].. i racja... "mu woda sodowa do łba uderzyła w związku ze stanowiskiem".
Ma Pan jeszcze inne przykłady?
> System prawny Krolestwa Dreamlandu jest niewydolny - to jest fakt
> niezparzeczalny.
> Zaś w Triumwiracie Erboki sprawy prawne są jasne.
> Jest Akt założycielski - konstytucja.
> Reszta jest w rękach Wilekiego Triumwira - sytuacja jasna i spójna.
Jasne i spójne jest to, że nikt prawa nie zna poza osobami zasiadającymi w tym organie. A jako że znają je tylko te osoby, to w każdej chwili mogą sobie przypomnieć inną normę. Piękne... Czyżby despotyzm? :- )
> Żaden
> Aktywiusz nie odwarzy się interpretować postanowień WT, gdyz te są
> ostateczne, jasne i spójne.
> To chyba jest najjaśniejsza sytacja prawna z jaką mamy do czynienia.
> I proszę mi tu nie mówić, że demokracja etc. etc.
> Owszem wyższość demokracji jest znana - zresztą W TE zasady demokratyczne są
> wprowadzane w zycie - Wielki Triumwir podejmuje decyzje istotne dla
> triumwiratu po zasięgnięciu opinii ogólu społeczeństwa - to jest demokracja
> czysta w swej prostocie.
Czy w sprawie wyrzucenie Dreamlandczyków (Estreicher, Neumann - jeśli dobrze pamiętam) z Ld organizacji erbokańskioej też zasięgnięto opinii ogółu społeczeństwa? (są jakieś dowody?)
> W KD zaś demokracja jest pośrednia, skażona
> partyjnością i osobistymi urazami. Tak ja w państwach realnych mieniących się
> domokratycznymi :-)
> zwłaszca jednym uznawanym za kolebkę demokracji, a chcącym byc policjantem i
> cenzorem całego świata.
>
Proszę zauważyć, że w swoim poprzednim e-mailu nie użyłem ani razu słowa 'demokratyczny' (i jakiegokolwiek innego słowa zaczynającego się od 'demokr') więc po co mi Pan o tym pisze? Ja pisałem o tradycji postrzegania wyżej prawa pisanego nad niespisanym.. :- )
> Elkore Salutas
> Luke Woody
>
--- Pozdrawiam, Łukasz WakowskiReceived on Sun 06 Apr 2008 - 12:17:53 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:03 CET