Przyjmuję trochę pozycję adwokata diabła, bo sam nie należę do entuzjastów tego pomysłu, ale powyższy argument jest po prostu chybiony. Mamy czterech seniorów, z czego dwóch kiedykolwiek głosuje. Arcyksiążąt mamy trzech, z czego dwóch kiedykolwiek głosuje. Mamy natomiast 5 markizów, 14 hrabich i 7 wicehrabich. I to właśnie ta najliczniejsza grupa stanowiąca trzon arystokracji - ludzie, którzy zapisali się circa 2-3 lata temu i na ich plecach obecnie Dreamland jedzie - odniesie największe korzyści z tej poprawki. Nie seniorzy. No i powiedzmy sobie szczerze: nie trzeba się aż tak silić, by zostać szlachcicem w Dreamlandzie. Tytuł sir/lady jest zazwyczaj rozdawany "na zachętę". Może skuteczność owej zachęty będzie większa, jeśli będzie szła w parze z faktycznym przywilejem?
A na jakie to się konkretnie przełoży wpływy dla arystokracji? O tym nie będziemy wiedzieli dopiero do przyjęcia ustawy - sama poprawka do Konstytucji nie mówi jak system ma być dokładnie rozwiązany. Nie jest powiedziane, że szlachcic musi mieć dwukrotną wartość głosu osoby bez tytułu, baron trzykrotną, a senior dziesięciokrotną. To byłoby wręcz ostra przesadą. Może szlachcic będzie miał głos wart 1,1 standardowego głosu, baron 1,2 a senior 1,9. Podejrzewam, że rozwiązanie, które przyjmie Izba Poselska trafi gdzieś w połowie drogi między te dwie skrajności :)
> Tytuł powinien mówić "ta osoba poświęciła
> Dreamlandowi wiele godzin swego wolnego czasu", a nie "jego głos to tak
> jak cztery moje".
A czemu te dwie frazy mają się akurat wykluczać? "Ta osoba poświęciła Dreamlandowi wiele godzin swego wolnego czasu i jego głos to tak jak cztery moje, więc poświęcę Dreamlandowi jeszcze więcej swego czasu i mój głos też urośnie." Nie mówię, że tak to zadziała, ale taki jest pomysł autorów tej poprawki - dodać do tytułów coś ekstra, by uczynić je prawdziwą motywacją do aktywności.
>
> Pozdrawiam.
Pozdrawiam,
P. Svoboda, r.s.
Received on Sun 06 Apr 2008 - 11:00:08 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:03 CET