Re: [dreamland] Reklama

From: Alchien <alchien_usunto_at_interia.pl>
Date: Fri, 04 Apr 2008 21:07:50 +0200


Witam,

> Gdyby ni epańskie zakłamanie i , z trudem ukrywana zazdrość, filmik
ten byłby
> przyjety tak jak należało.
> Nie reklama, lecz krótki film o drodze. O żegludze.
> Taki fabularyzowany dokument o losach tych, którzy opuścili Królestwo
> Dreamland by tworzyć coś nowego.

Pozwoli Pan, że w godzinach urzędowania jako Minister Spraw Zagranicznych odłożę na bok poetyckie uniesienie i zajmę się pracą? Nawet, jeżeli będzie to wymagało "cynicznego, pragmatycznego i złośliwego" stwierdzenia, że film Erboki był reklamówką.

> Czy panu nie pasuje kultura ? Czy w tym filmie są jakieś stwierdzenia
> sprzeczne z oficjalną historią dreamlandu ?

Nie pasuje mi reklamowanie Erboki na LDKD.

> Czy może jest to tylko wyłącznie pańska alergiczna reakcja?
> Od dawna obserwuję pańskie zakompleksienie na punkcie Triumwiratu
Erboki, co
> nie przeszkadza Panu do biernego uczestnictwa w liście EBK.

Może mnie Pan wypisać. Jeżeli tam faktycznie jestem (bo przyznam, że nie pamiętam), to chyba mam no-mail, bo posty nie przychodzą...

> Dualizm pańskiej postawy niezmiernie mnie zadziwia, a to że otwarte
podejscie
> TE do spraw stosunków z KD jest niezauważonym - jest tylko i
wyłącznie winą
> MSZ KD.
Erboka nigdy nie wystąpiła oficjalnie o uznanie. Póki to nie nastąpi - nie ma mowy o jakichkolwiek oficjalnych rozmowach. Jeżeli chce się prowadzić politykę międzynarodową, trzeba znać międzynarodowe zwyczaje. Nie obchodzi mnie charakter ani usposobienie funkcjonariusza Pańskiej organizacji, póki nie przedłoży mi wniosku o uznanie państwowości Erboki i nawiązanie stosunków.

> Cóż osobista niechęć ministra ma wpływ na oficjalną politykę
krolestwa, ale
> czy to po raz pierwszy ??

Osobista? :) Drogi Panie, mam za dużo na głowie (w tym za dużo różnych v-państw), żeby pozwolić sobie na "osobistą niechęć" do Erboki. Fakt, nie lubię kilku członków tej organizacji, kilku lubię, bardzo szanuję i uważam w KD za wartościowych współpracowników. Ale co to ma do rzeczy? Podobnie: to, że kiedyś (w innej sytuacji, pod inną tożsamością) usłyszałem od Pana, że Pan "nienawidzi Dreamlandu", nie jest sprawą osobistą, a jedynie informacją przydatną dla mnie jako funkcjonariusza... :)

Na tym rozmowę kończę, zgodnie z prośbą p. Mugglera.

Pozdrawiam serdecznie,
książę Alchien



Sprawdz, czy jestes prawdziwym internauta! Kliknij http://link.interia.pl/f1d6e Received on Fri 04 Apr 2008 - 12:08:00 CEST

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:03 CET