Re: [dreamland] Powrót Estreichera [było: Kosciol Wandy]

From: Fabiola S <fabiola-s_usunto_at_wp.pl>
Date: Wed, 02 Apr 2008 18:58:32 +0200


> Witam,

(ciach)
> Proszę iść za piskami
> fanek.

W skrócie:

Pańskie odejście i powrót z boku rzeczywiście wyglądają jak szopka. Nie uczestniczyłam w sporze, który zmusił Pana do odejścia i nie bardzo mnie interesowało co się wtedy działo (usunęłam wszystkie wiadomości z tamtego okresu). Jednak to wygląda dla mnie tak.

Pańskie odejście zaplanowane było w taki sposób, żeby narobić jak najwięcej szumu. Stąd cała ta krytyka wszystkich i wszystkiego co żywe lub martwe w KD. Miało to pobudzić aktywnych Dreamlandczyków do dyskusji, może nawet błagania Pana o pozostanie (Gabriel sporo mi na ten temat opowiadał). Wtedy odszedł Pan "na zawsze", bo przecież o to chodziło w całym tym przedstawieniu. "Wielkie Odejście Wielkiego Dreamlandczyka, Który Jest Wielce Obrażony".

Tak czy inaczej, plan się powiódł. Zrobił się szum. A jednak, jak wróciłam, nie widziałam ani jednej wiadomości, która choćby wspomniała słowem o Pańskim odejściu. Bolesne, prawda? Zostać zapomnianym bardzo szybko przez tych, którzy tak Pana wielbili.

Stąd żart na Prima Aprilis, że Pan wraca. Chciał Pan zobaczyć reakcję. Czy ktoś Pana jeszcze pamięta. Jak kretynka dałam się wciągnąć w spór i umożliwiłam Panu powrót z hukiem, wspaniałe wejście. Ale jak pokazać Dreamlandczykom, że wcale Panu nie zależy na KD? Mówiąc, że Pańskie życie jest na tyle nudne w tej chwili, że może Pan tracić czas w Dreamlandzie. Pokazał Pan więc, że tak naprawdę Panu na KD nie zależy i robi nam Pan łaskę, że wraca. Piękne... Zaczął Pan też od dokuczenia Krzysztofowi (bo inaczej tego nie można nazwać - reprymendy może udzielać Panu każdy, to samo odnosi się do Pana względem każdego, bo tak jest skonstruowane nawet realowe społeczeństwo, proszę się nie wywyższać, skoro nie bardzo to Panu wychodzi; poza tym to wcale nie jest przywara, że mężczyźni szanują kobiety - "płeć piękna" to określenie stworzone przez mężczyznę, więc proszę mi nie wciskać teraz, że mężczyzna szanujący kobiety to pantoflarz). Dokuczył Pan też mnie. Żeby pokazać, że jest się szokującym i nadal trzeba się Pana słuchać.

Takie przewidywalne... Zwłaszcza po Panu można się było spodziewać odejścia i powrotu, wzbudzając przy tym jak najwięcej zainteresowania swoją osobą.

Przypominam również, że Pan miał się zwracać do mnie z szacunkiem należnym królowej Natanii. Pan jako jedyny z resztą :)

> Pozdrawiam,
> (-) Marcus Estreicher
> One Man Army

Fabiola baronowa de Willibald



Niesamowity RUFUS WAINWRIGHT! 11-ego kwietnia na jedynym koncercie w warszawskim Palladium. Jeśli słyszałeś muzykę Antony & The Johnsons będziesz zachwycony http://klik.wp.pl/?adr=http%3A%2F%2Fcorto.www.wp.pl%2Fas%2Frufus_koncert.html&sid=299 Received on Wed 02 Apr 2008 - 09:58:39 CEST

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:03 CET