Chciałam odpisać na każdy akapit, ale się okazało, że mi ochota minęła, bo było tego za dużo :) W skrócie:
Hymn chyba już kiedyś był zaproponowany (jeszcze przed moim urlopem, czyli gdzieś na wakacjach ubiegłego roku), ale słowa się nie spodobały części aktywnych mieszkańców. Nieaktywni nie zgłaszali sprzeciwów.
Hymn powinien chociaż częściowo odnosić się do historii swojego państwa i pozwolić czuć się dumnym, że można śpiewać hymn właśnie taki a nie inny. Najlepszy hymn byłby taki, w którym byłyby zawarte wszystkie wymienione przez Pana elementy, ale takowy chyba nie istnieje :D
Tak w ogóle, to nie musi się Pan ograniczać. Wiadomość była ciekawa i z chęcią to przeczytałam. A ja ostatnio naprawdę, ale to naprawdę nie lubię czytać, bo mam tego nawał w domu (notatki z angielskiego, polskiego, biologii, historii - to nadobowiązkowo, bo chcę mieć dobrą ocenę na świadectwie oraz lektury szkolne). Jednak Pana maile to miła odskocznia od tego, co mam na co dzień.
Temat jak zwykle zaskakujący, ale podejrzewam, że nie został on poruszony ot tak, bo naszła Pana ochota na napisanie czegokolwiek. Myślę, że ta dyskusja ma jednak do czegoś doprowadzić. Może ktoś porwany dyskusją stworzy hymn? :P
> --
> Z wyrazami szacunku
>
> sir Wilu Wilk
Fabiola baronowa de Willibald
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:03 CET