System Gospodarczy to internetowy system oparty na uproszczonych
zasadach produkcji, zbytu i kupna towarów, przeniesionych z reala do
świata wirtualnego, oparty na następującej zasadzie: żeby żyć, trzeba
konsumować. Żeby konsumować, trzeba mieć jakiś produkt. Żeby mieć
produkt trzeba go wyprodukować. Żeby go wyprodukować trzeba posiadać
coś, co go wyprodukuje. W zależności od zaawansowania SG pierwszy
czynnik tego łańcucha może być zarówno gotowym chlebem, jak i mąką,
bądź jeszcze dalej zbożem. Załóżmy, że SG jest bardzo zaawansowany i
zaczyna się od zboża, choć wątpię, żeby jakikolwiek wirtualny
programista szarpnął się na aż tak ambitny cel. Przykład:
żeby człowiek mógł żyć, musi jeść. Żeby mógł jeść musi mieć chleb.
Żeby mieć chleb musi go kupić. Żeby go kupić musi mieć dostęp do
jakiegoś sklepu. Żeby sklep mógł sprzedawać chleb musi go posiadać.
Żeby go posiadać musi go sprowadzić z piekarni. Żeby go sprowadzić
musi wykorzystać transport. Żeby wykorzystać transport musi mieć do
dyspozycji jakieś firmy w tym sie specjalizujące. Żeby firmy mogły
przetransportować chleb musi istnieć piekarnia i sklep z samochodami.
Znów potrzebujemy transportu, bo piekarnia musi przewieźć kupioną mąkę
z młyna. Młyn oczywiście musi sprowadzać zboże na mąkę od powiedzmy
rolnika, a rolnik potrzebuje ziemi.
Potrzebujemy: sklepu, piekarni, młyna, firmy transportowej, sklepu z
samochodami, firmy produkującej samochody i rolnika. A że kręci sie to
dalej, to każde przedsiębiorstwo potrzebuje do istnienia innego,
specjalizującego się w innej dziedzinie. Kierując się tym tropem:
każde z tych przedsiębiorstw potrzebuje parceli. Każdy zmuszony jest
wydawać pieniądze, by żyć. Tym samym każdy musi zarabiać. Całość
kontroluje państwo wykorzystując do tego pieniądze pochodzące z
podatków. Ponieważ jednak świat wirtualny nie zmusza nas do jedzenia
wirtualnego jedzenia, tak, jak do spożywania pokarmu zmusza nas real,
trzeba skonstruować skrypty, które usuną głodnych, wpiszą daną firmę
do rejestru firm, zatwierdzą transakcję. Będą spełniać rolę setek
urzędników, których musielibyśmy zatrudnić nie wykorzystując systemów
informatycznych i miliardy maili wysyłanych co dzień przez
administrację państwa. Bez skryptów powstałby jeden wielki chaos.
Wiem, że troszkę się motałem i niejasno przedstawiłem sprawę, ale
ciężko jest wytłumaczyć mechanizm SG.Dodam jeszcze tylko, że przed
wprowadzeniem SG trzeba wprowadzić podatki, automatyczną sprzedaż
parceli i wiele innych...
Pozdrawiam,
wicehrabia Grandin
P.S Z góry przepraszam za powtórzenia, błędy gramatyczne i ortograficzne. Starałem się ich unikać, ale strasznie ostatnio drżą mi ręce.
16-03-08, Józef Kalicki <big.franek_usunto_at_gmail.com> napisał(a):
> > "Bezwartościowy element"...jeszcze nie wiem czy taki
> > bezwartościowy..i właśnie dlatego prosiłem o przedstawienie szczegółów
> > projektu SG.(a w zamian to otrzymałem wypowiedź która nie leży w dobrym
> > guście)
>
> Czy może mi Pan (jeżeli już zwracamy się do siebie Per Pan) powiedzieć
> która odpowiedź była, wg Pana, w złym guście?
>
>
> > Poza tym miałem nadzieje że w następnym
> > mail'u(skoro już przedstawiłem Panu moje kompetencje) wyjaśni mi Pan
> > szczegóły działania SG..bo skoro znam się na ekonomii, Pańskie
> > tłumaczenia nie pójdą w las.
>
> Może mi Pan wskazać miejsce w którym pytałem o Pańskie kompetencje,
> wykształcenie, etc.?
>
>
> --
> Z poważaniem,
> chor. Józef markiz Kalicki
Received on Sun 16 Mar 2008 - 11:25:58 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:03 CET