Re: [dreamland] (info) Prace nad SG

From: Gabriel Grandin <gabriel-grandin_usunto_at_wp.pl>
Date: Sun, 16 Mar 2008 19:25:55 +0100


Poniższy dialog bawi mnie coraz bardziej, ale żeby oszczędzić nam wszystkim miejsca na skrzynkach i powstrzymać nadchodzącą kłótnię o nic, zaprezentuję Józefowi, co mógł zrobić od razu ;)

System Gospodarczy to internetowy system oparty na uproszczonych zasadach produkcji, zbytu i kupna towarów, przeniesionych z reala do świata wirtualnego, oparty na następującej zasadzie: żeby żyć, trzeba konsumować. Żeby konsumować, trzeba mieć jakiś produkt. Żeby mieć produkt trzeba go wyprodukować. Żeby go wyprodukować trzeba posiadać coś, co go wyprodukuje. W zależności od zaawansowania SG pierwszy czynnik tego łańcucha może być zarówno gotowym chlebem, jak i mąką, bądź jeszcze dalej zbożem. Załóżmy, że SG jest bardzo zaawansowany i zaczyna się od zboża, choć wątpię, żeby jakikolwiek wirtualny programista szarpnął się na aż tak ambitny cel. Przykład: żeby człowiek mógł żyć, musi jeść. Żeby mógł jeść musi mieć chleb. Żeby mieć chleb musi go kupić. Żeby go kupić musi mieć dostęp do jakiegoś sklepu. Żeby sklep mógł sprzedawać chleb musi go posiadać. Żeby go posiadać musi go sprowadzić z piekarni. Żeby go sprowadzić musi wykorzystać transport. Żeby wykorzystać transport musi mieć do dyspozycji jakieś firmy w tym sie specjalizujące. Żeby firmy mogły przetransportować chleb musi istnieć piekarnia i sklep z samochodami. Znów potrzebujemy transportu, bo piekarnia musi przewieźć kupioną mąkę z młyna. Młyn oczywiście musi sprowadzać zboże na mąkę od powiedzmy rolnika, a rolnik potrzebuje ziemi.
Potrzebujemy: sklepu, piekarni, młyna, firmy transportowej, sklepu z samochodami, firmy produkującej samochody i rolnika. A że kręci sie to dalej, to każde przedsiębiorstwo potrzebuje do istnienia innego, specjalizującego się w innej dziedzinie. Kierując się tym tropem: każde z tych przedsiębiorstw potrzebuje parceli. Każdy zmuszony jest wydawać pieniądze, by żyć. Tym samym każdy musi zarabiać. Całość kontroluje państwo wykorzystując do tego pieniądze pochodzące z podatków. Ponieważ jednak świat wirtualny nie zmusza nas do jedzenia wirtualnego jedzenia, tak, jak do spożywania pokarmu zmusza nas real, trzeba skonstruować skrypty, które usuną głodnych, wpiszą daną firmę do rejestru firm, zatwierdzą transakcję. Będą spełniać rolę setek urzędników, których musielibyśmy zatrudnić nie wykorzystując systemów informatycznych i miliardy maili wysyłanych co dzień przez administrację państwa. Bez skryptów powstałby jeden wielki chaos. Wiem, że troszkę się motałem i niejasno przedstawiłem sprawę, ale ciężko jest wytłumaczyć mechanizm SG.Dodam jeszcze tylko, że przed wprowadzeniem SG trzeba wprowadzić podatki, automatyczną sprzedaż parceli i wiele innych...

Pozdrawiam,
wicehrabia Grandin

P.S Z góry przepraszam za powtórzenia, błędy gramatyczne i ortograficzne. Starałem się ich unikać, ale strasznie ostatnio drżą mi ręce.

16-03-08, Józef Kalicki <big.franek_usunto_at_gmail.com> napisał(a):
> > "Bezwartościowy element"...jeszcze nie wiem czy taki
> > bezwartościowy..i właśnie dlatego prosiłem o przedstawienie szczegółów
> > projektu SG.(a w zamian to otrzymałem wypowiedź która nie leży w dobrym
> > guście)
>
> Czy może mi Pan (jeżeli już zwracamy się do siebie Per Pan) powiedzieć
> która odpowiedź była, wg Pana, w złym guście?
>
>
> > Poza tym miałem nadzieje że w następnym
> > mail'u(skoro już przedstawiłem Panu moje kompetencje) wyjaśni mi Pan
> > szczegóły działania SG..bo skoro znam się na ekonomii, Pańskie
> > tłumaczenia nie pójdą w las.
>
> Może mi Pan wskazać miejsce w którym pytałem o Pańskie kompetencje,
> wykształcenie, etc.?
>
>
> --
> Z poważaniem,
> chor. Józef markiz Kalicki
Received on Sun 16 Mar 2008 - 11:25:58 CET

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:03 CET