> Witam,
>
> Piękna mowa, Panie Krzysztofie! :) Warto byłoby się nawet przekręcić, żeby
> coś takiego sobie przeczytać. Nie chciałbym jednak Pana rozczarować, ale ja
> nie umieram, tylko emigruję. Opuszczam Królestwo Dreamlandu i świat znanych
> mikronacji, zrzekam się obywatelstwa, ale niestety nie popełniam seppuku
> (choć przez jakiś czas po przeczytaniu Pańskiej mowy to rozważałem, żeby
> nie psuć świetnego dramatycznego efektu przemówienia). Tak więc jeszcze raz
> gratuluję mowy, dziękuję za nią, ale niestety muszę sprostować w tej
> części, w której dotyczy ona mojej śmierci.
>
>
Patrzcie ludzie, Estreicher zmartwychwstał! A na poważnie to przepraszam, widząc Pana w spisie usuniętych myślałem, że właśnie się Pan przekręcił. A i opis na Gadu-Gadu ma Pan jakby poza-v-życiowe: "Home Sweet Hell."
Tak czy siak nie ma Pana w Dreamlandzie.
Za pieniądze dziękuję. Przyjmuję je tylko ze względu na Luindor, pójdą na całkiem nowe przedsiewzięcie.
Dobra, nie będe rzucał mowami, bo naprawdę Pan kopnie w kalendarz :-)
> Dobrej nocy,
> Marcus Estreicher
Pozdrawiam
dr Krzysztof baron Jazłowiecki
Książę Namiestnik Luindoru
Received on Sat 15 Mar 2008 - 06:19:46 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:03 CET