Wlasnie 1000 mieszkancow a 50 na liscie przeciez to bezsensu. IMO zapisanie sie do Dreamlandu to uczestnictwo w jego zyciu a wiekszosc spraw zalatwia sie na forum wiec wg. mnie powinno byc tak ze ZAPISANIE DO DREAMLANDU = ZAPISANIE SIE NA FORUM. Wiem ze nasi Rzadzacy sie z tym nie zgadzaja ale IMO to jest normalne. Po co sie zapisywac jesli nie uczestniczy sie w virtualnym zyciu? Przeciez nowi ktorzy sie nie zapisza na forum nic o Dreamlandzie tak naprawde nie wiedza!!!
Ja bym raczej te zasade sformulowal inaczej: "Nie jestes zapisany na forum = mozesz byc wypisany z Dreamlandu". Nie wydaje mi sie, by byl sens w zapisywaniu wszystkich automatycznie na forum. Po co zapisywac kogos, kto nie ma dosc zainteresowania Dreamlandem, by zrobic to samemu? Ponadto, chyba nikt nie wyobraza sobie forum, na którym tysiac osób jest jednoczesnie aktywnych? Nigdy dotad nie bylo tak, bym nie byl w stanie rozpoznac po nicku kazdego odzywajacego sie na forum. Ale, gdyby tysiac osób pisalo przynajmniej jeden list tygodniowo, chyba nie ma szans, by ktokolwiek ogarnal wszystkich.
Idac dalej tropem rozumowania, które podjalem w poprzednim akapicie - zgodzimy sie chyba, ze pojemosc tego forum wynosi maksymalnie kilkadziesiat aktywnych uczestników. Zgodnie z Twoja (sluszna) teoria, tyle samo tez maksymalnie moze miec aktywnych obywateli Dreamland. Zapewne nigdy liczba aktywnych nie dorówna statystycznym ilosciom, które mamy teraz w spisach ludnosci, bo wtedy zapanowalby chaos. Wiec tak sobie mysle... czemu tak nas ma meczyc ta zawyzona statystyka w CRM? Wszyscy wiedza, ze aktywnych jest garstka, w porównaniu z ogólem. Ale przeciez nie ma sensu powstrzymywac ludzi przed zapisywaniem sie do Dreamlandu na próbe. Martwe dusze trzeba eliminowac co jakis czas, by bazy danych sie nie zapychaly, ale nie trzeba sie chyba zbytnio ekscytowac, ze te martwe dusze ciagle do nas wracaja. Rzeklem :-)
Pozdrawiam,
Pavel m-z Svoboda Received on Sat 26 Jun 2004 - 13:31:15 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:09:56 CET