> Pozwole sobie wtracic slowko...
> Otoz moim zdaniem, przecietna osoba z tytulem inzyniera bez wzgledu na
> specjalnosc ma duzo wieksze szanse na znalezienie pracy niz przecietna
osoba
> po innej uczelni (np: uniwersytet) bez tytulu magistra. A dlaczego??? Otoz
> prawda jest taka, ze zwyklych licencjatow i magistrow produkuje sie
> tysiacami. Wiekszosc uczelni nadaje tytul magistra od X, ale uczelni
> ksztalcacych inzynierow jest zadziwiajaco malo.
> Przykro mi jezeli kogos zmartwilem i wiem, ze wiele osob bedzie krzyczalo,
> ze nie mam racji, ale taka jest smutna prawda.
> Pozdrowienia dla wszystkich studentow :-) bez wzgledu na kierunek studiow
> :-)
Do tego jeszcze mozna zauwazyc iz w moim przypadku taki kierunek studiow
jest we Wroclawiu i w Warszawie i usredniajac lacznie co roku konczy te
studia ok 80 osob
Wiec mam szanse ;)
Bogus milego mieszkania w nowym miescie ;) nie zapomnij o nas ;)
Pozdrawiam
Wilu Wilk
p.s.
dzis o 14 mam egzamin z biologii
ktos chetny??
Received on Sun 20 Jun 2004 - 23:44:10 CEST