Ech, jęki, jęki i jęki. Czemu tak jest, że nigdy w Dreamlandzie nie jesteśmy zadowoleni? Biadamy, kiedy jest cisza, zaś gdy tylko pojawi się dyskusja tłumimy ją i atakujemy jako całość. Mam następującą propozycję: gdy następnym razem będzie podobny przypadek, że jakaś grupa Dreamlandczyków jest znudzona śledzeniem jakiejś dyskusji, to zamiast ją ucinać arbitralnie, niech ta grupa zapoda (mówiąc młodzieżowo) nowy temat do rozmowy i rozmawia sobie równolegle na własny, ciekawszy temat. Proszę zwrócić uwagę, że dyskusja byłych i obecnych informatyków Króla Jegomości nie była wyjątkowo brudna, czy wulgarna (bo mimo wszystko nie można nazwać arogancji księcia Folkego wulgarną ;-)), zwłaszcza w porównaniu z innymi "gorącymi tematami", które pamiętamy z ubiegłych miesięcy.
Osobiście uważam, że zabierać głos w dyskusji może i powinien każdy, ale nikt nie otrzymał prawa (może po za moderatorem) do ucinania rozmowy innych ludzi w której sam nie brał nawet udziału.
Pozdrawiam serdecznie,
Pavel m-z Svoboda Received on Mon 14 Jun 2004 - 13:08:40 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:09:56 CET