[...]
Ezt> Sczerze mówiąc, zachowałeś sie jak mały chłopczyk w piaskownicy, zabrałeś
Ezt> swoje zabwki i poszedłeś do innej piaskownicy.
to chyba logiczne... umowa była taka zeby pozostawic stare systemy, a ja nie bede kontynuował systemów. i tak sie stało.
Ezt> A na dokładkę trochę psocąc.
?
Ezt> Brakuje po prostu kilku istotnych plków.
a co ja mam z tym wspólnego? ja do starych systemów sie nie dotykałem.
Ezt> To jest do sprzątania. Przez swoją Ezt> indolencję czy może chęć wywołania małego sabotazu - a pokaże im że beze mnie Ezt> nie poradzą sobie - przysporzyłeś wszystkim więcej pracy. Nikt Tobie nigdy Ezt> nie odbierał zasług jako twórcy pewnych rzeczy i tak byłoby dalej. Jednak Ezt> wolałeś zachować się tak jak się zachowałeś, doprowadziłeś cały Dreamland na Ezt> skarj przepaści. To jest Twoją zasługą i to po Tobie trzeba posprzątać.
ja doprowadzilem dreamland na skraj przepaści? morfeusz pewno by powiedział do epoki kamienia łupanego :) przeciez nic sie nie zmieniło, ja mam swoje systemy a wy stare dobrze działające (jak to widzi morfeusz) skrypty. nie zmieniło sie nic. Taka była umowa. Ja odchodzę i nie kontynuuję już prac nad systemami. Taka została podjęta decyzja.
poza tym troche sie gubicie. morfeusz mowi ze obecny dreamland świetnie sobie radzi a ty ze stoi na skraju przepaści....
Ezt> Co do pracy w KSI, byłem Twoim zastępcą ile razy prosiłem żebyś wdrozył mnie w Ezt> prace tegoż? Zawsze otrzymywałem odpowiedź, że juz przygotowujesz list, Ezt> zresztą taką samą informację otrzymywał JKM Artur I Piotr, a ja przed Nim Ezt> swieciłem oczami, bo nie miałem najmniejszego pojecia o sprawach KSI.
nie miałem czasu.
Ezt> Jedna osoba, nie jestem upowazniony do podania jej Ezt> imienia, wystosowała otwarty list do ciebie, w którym przedstawiono czego Ezt> brakuje w systemie administracji stworzonym przez Ciebie CRM, i co, nic, jak Ezt> grochem o scianę, a wystarczyło dodać jeden, może dwa warunki do wyszukiwania Ezt> danych.
były inne istotniejsze problemy.
[...]
Ezt> prawdą. Bo jak, taki zawawansowany programista aplikacji internetowych, może
Ezt> zapomnieć, że w swoich skryptach wykorzystuje dostęp do bazy danych?
to były stare skrypty ktorych nie uzywalem juz dosyc dlugo...
Ezt> Uogólniając, to na poziomie tworzenia NOWYCH skryptów i stron Dreamlandu Ezt> niepotrzebny był Ci w sumie dostęp do serwera, mogłeś to wszystko zrobić na u Ezt> sibie na komputerze domowy. I nie wyjeżdżaj mi tu z tym, że każdy serwer ma Ezt> swoją specyfikę, owszem ma, ale większość ustawień jest standardowa i nie ma Ezt> tu cudów.
standardowa... owszem jak sie korzysta tylko ze standardowych funkcji.
Ezt> Jak dobrze wiesz, nasze konto jest sponsorowane przez Bellatrix i Ezt> mamy ten przywilej, że mimo wszstko nie mamy jakiś większych ograniczeń co do Ezt> pojemności dysku na serwerze. Mogłeś szaleć do woli, a skrypty nie zajmują Ezt> znowu tak wiele przestrzeni.
jak dobrze wiem? niby skąd? brakowalo mi wlasnie tego stwierdzenia czarno na białym: Jest tak i tak. Ogólną wiedzę niby mam, ale tu potrzebne są również i detale.
[...]
Ezt> Uważasz, że - Ezt> tak jak wcześniej mówiłem- tylko Ty masz wiedzę wystarczającą do stworzenia Ezt> sprawnych i funkcjonalnych stron ( przypomnij sobie w tym mniejscu naszą Ezt> rozmowę o programowaniu obiektowym), tak nie jest nie zawsze zaawansowane Ezt> techniki są pomocne, czasem rzeczy proste są najlepsze.
tak, ale na chwile. owszem jest cool, tak jak i palenie papierosów..
Ezt> Przyjałeś strategię udoskonalenia stron polegającą na faktach dokonanych, nie Ezt> dałeś możliwości potestowania nowego CRM - osobiście czekałem na nadanie mi Ezt> uprawnień coś około tygodnia, a byłem pierwszy - dałeś oczywiście katalog Ezt> demo, gdzie każdy mogł się zapoznać z niefunkcjonującym systemem i własną Ezt> decyzją zmieniłeś strony Królestwa,
nie wlasną decyzją. wybacz ale nie stoję ponad królem.
[...]
Ezt> Reasumując, krytyka jaką podjaleś o niedoskonałości wyświtlania stron w Ezt> przegladarkach linux'owych, jest nie na miejscu, biorąc pod uwagę fakty Ezt> przedstawione wyżej. Krzywda jaka dzieje się Królestwu z tego powodu jest Ezt> niewspółmierna z tym jaką krzywdę Ty wyrządziłeś.
ja? no co ja zrobiłem? powinniście sie cieszyć ze mnie juz nie ma. ze nie ma moich niefunkcjonalnych systemów i stron z epoki kamienia łupanego. to chyba jest się z czego cieszyć?
Ezt> Uważam temat za ostatecznie wyjaśniony mieszkańcom i zamknięty. Ezt> Może jeszcze Morfeusz wypowie się w stwierdzeniach tyczących jego osoby.
Ezt> markiz Eryk
folke. Received on Sat 12 Jun 2004 - 11:51:19 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:09:56 CET