> a czy ja mówie zeby kasowac obecne strony? nie. przecież mozna je > przerobić. Fakt że nie mogę korzystać z tych stron jest dla mnie > istotny i z tego tytułu zwracam na to uwagę. Jeżeli serwis jest dla > mnie niedostępny mam siedzieć cicho i czekać cierpliwie? To jest > strona państwa wirtualnego a nie jakiejs podrzędnej firmy, to jest > strona rządowa i mam prawo domagać się zmian.(..)
Wyobraź sobie, że nie jesteś jedyny, który oczekuje zmiany stron. Ja też nie mogę się doczekać, zwłaszcza, że całe moje pieniądze są zamrożone, a jak chcę włączyć CRM, to mi wyskakuje okienko, które się ze mnie szyderczo śmieje.
Wyobraź sobie jednak, że już dwa miesiące temu dowiedzieliśmy się
wszyscy, że planowane są właśnie nowe, lepsze strony. I gdyby nie
Twoja
indolencja, zapewne bylibyśmy już tych stron bliżsi. Wiedz więc, że
Twoje olśniewające informacje o upośledzeniu użytkowników Godzilli i
Leksusa nie będą motywem do przerabiania stron, bo te strony już są
przerabiane i wszyscy my tu grzecznie na nie czekamy. Nie widzę więc
najmniejszego powodu, by odkrywać tu Amerykę i mówić o konieczności
zmian, które sam kiedyś miałeś wdrażać, a w efekcie opóźniłeś.
Pozdrawiam,
Pavel m-z Svoboda Received on Fri 11 Jun 2004 - 04:29:32 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:09:56 CET