> Witam wszystkich, dzis oficjalnie odbieram wypis ze szpitala w Dremopolis.
>
> Dzikuje wszystkim za cieple slowa w tym burzliwym okresie mojego zycia.
Choc
> nie ulozylo sie tak jak bym chcial, poprostu nie mam juz chyba mozliwosci
> zadnych i postanowilem jakis czas temu ze wroce na dobre.
>
> Przepraszam wszystkich ktorych przez moja sytuacje zawiodlem, szczegolnie
> naszego Krola Artura I Piotra. Dziekuje takze za ponowne zaufanie i
> powolanie mnei na powrot na Namiestnika Solardii.
>
> Chcialbym tez dodac cos szczegolnego. W tym ciezkim czasie mialem naprawde
> czarne mysli, zycie leglo mi w gruzach, stracilem zaufanie do ludzi,
> zawalily sie moje idealy i cele zyciowe; poznalem gdzie sa moi prawdziwi
> przyjaciele a gdzie sa osoby falszywe. Przez caly ten czas czulem pewien
> sentyment do Dreamlandu. W tym czasie zblizylem sie w kontaktach z kilkoma
> osobami w Dreamlandzie i nie tylko. Obecnie moge jasno stwierdzic, ze mimo
> iz Dreamland to wlasciwie zabawa duzych dzieciakow, ze to tylko realizacja
> niespelnionych marzen o krainie szczesliwosci oraz pewnej magii monarchii,
> to wlasnie jest czyms w rodzaju rodziny, moze nie dokonca ale czuc tutaj
> rodzinna atmosfere. Mimo ze sie tu czesto klucimy, sprzeczamy, walczymy o
> wplywy i zyski w gruncie rzeczy stanowimy pewna calosc i pomalu tworzymy
cos
> co ojcowie zalozyciele postawili sobie za cel dreamlandu czyli stworzenie
> pelnej symulacji realnego organizmu panstwa, ja moge powiedziec wiecej ze
> tworzymy pomalu pewna grupe o jasnej i wspolnej ideologii, czyli zalazek
> pewnego rodzaju nacji. Dlatego tez Dreamland naprawde w pelni jzu
zasluguje
> na miano Mikronacji i jestem dumny ze nadal tu jestem, ze nadal tu
jestesmy.
Witam wszystkich i witam też Ciebie Morfeuszu !
Po dłuższej nieobecności też wracam do Dreamlandu i mam
zamiar być aktywny.
Zmiany... zmiany... ech... troszkę jestem rozczarowany stronami
głównymi Dreamlandu, aktualnie obca osoba może stwierdzić jedynie
ze to jakieś nowe v-państwo z paroma stronami i dużymi problemami
wieku młodzieńczego :-)
Jednak nie jest to śmieszne, a nawet chce się płakać.
Tak jak pisze Morfeusz, jest to już cos więcej niż tylko strony www
i grupa dyskusyjna, znajomości trwają długie lata, cieszy mnie fakt
powrotu Morfeusza ( znam cała historie ).
Zabawa przekształciła się juz dawno w coś poważniejszego i mam
nadziej że nadal będzie przyciągać liczne grono nowych ludzi.
To tyle narazie, trzeba sie brać do jakiejś roboty :-)
krol senior eMBe
Received on Sun 16 May 2004 - 16:04:21 CEST