Re: [dreamland] Postanowienie Ojca Świeckiego nr Eins

From: Alchien <alchien_usunto_at_interia.pl>
Date: Tue, 11 Mar 2008 16:26:26 +0100


Witam,

> Przede wszystkim jest to tytuł stawiający JKM w niewygodnej sytuacji. W
> przeciwieństwie do Króla Scholandii JKM nie będzie głową Kościoła,
> którego zobowiązuje się bronić. Fidei Defensor dosłownie znaczy "obrońca
> wiary" - czytam więc przyjęcie tego tytułu jako deklarację "w ciemno"
> popierania wszystkiego, co powie i zrobi Idi Amin i jego koledzy. A
> wszyscy wiemy, że trudno byłoby wejść w bardziej grzązki i lepki budyń.
> To trochę jak wręczyć czek in blanco Danucie Hojarskiej.
>

Henryk VIII był Obrońcą Wiary Katolickiej, co najdobitniej chyba dowodzi, że taki tytuł nie odbiera niezależności monarsze :)

Poza tym, "Obrońca Wiary" nie oznacza "Obrońcy Idi Amina", z całym szacunkiem dla Jego Świeckości. No i po trzecie - jedną sprawą jest, co się popiera, a drugą, gdzie postawi się granicę czynnego działania dla popieranej sprawy, z jakich środków będzie się korzystało. Jestem przekonany, że JKM Edward Artur w żaden sposób nie połączy wandyzmu z dreamlandzkim prawem. Ja, w swojej może i niedługiej, ale też nie najkrótszej karierze miałem chwile, w których dla idei byłbym w stanie podjąć próby pozbycia się zwierzchników - ale się powstrzymałem, jako urzędnik i arystokrata :)) Skoro takie poczucie przyzwoitości ma zwykły obywatel, to co dopiero Jego Majestat.

> Muszę przyznać, że jestem bardzo zaskoczony tym, że tytuł przyznano za
> wiedzą i zgodą JKM. Nie zamierzam krytykować tego ruchu, bo nie wiem,
> jaki za tym został dobity targ. Jeśli komuś ten tytuł przynosi prestiż,
> to raczej wandystom, więc oczekuję, że wkrótce na jaw wyjdzie, jakie
> korzyści z tego ryzykownego ruchu wyniesie Dreamland.
>

Rozumiem, że z dreamlandzkiego punktu widzenia wydaje się, że to przydaje prestiżu przede wszystkim Wandejczykom (i niewątpliwie po części tak jest). Ale co do meandrów obecnej sytuacji międzynarodowej mogę porozmawiać na priv, a młodszych obywateli zaproszę na UKD, gdzie już niedługo mam nadzieję postawić na nogi wydział stosunków międzynarodowych :)

> Co się zaś tyczy tradycji, oczywiście wszelkie gadanie o tym, że
> przesyłanie na LDKD informacji i ogłoszeń dotyczących Kościoła
> Świeckiego jest sprzeczne z dreamlandzką tradycją, jest jawną bzdurą.
> Jednak zaangażowanie się instytucji Monarchy w organizację parareligijną
> jest z pewnością zerwaniem z tombondowskim zwyczajem laickości władzy.
> To wcale nie przekłada się automatycznie na coś złego. Czasy się
> zmieniają, nikt nas do tradycji łańcuchami nie przywiązał. Kilka całkiem
> potężnych i całkiem realnych cywilizacji legło w gruzy przez nadmierne
> trzymanie się tradycji.
>

Laickość władzy nie została według mnie naruszona. Król nie sprawuje władzy z namaszczenia religijnego, na religijnych podstawach. Laickość władzy rozumiem jako niełączenie spraw wiary ze sprawami Narodu.

> Nie ukrywam jednak, że jestem zaskoczony, bo akurat po Edwardzie Arturze
> bym tego się nie spodziewał. Zawsze sądziłem, że Svoboda był stukrotnie
> bardziej liberalnym i odjechanym Królem,

Kiedy był, wtedy faktycznie był ;)

> (-) Pavel Svoboda, r.s.
>

Pozdrawiam,
gen. Alchien książę d'Archien-Liberi, Earl Warwick



Wojna wampirow trwa - po ktorej jestes stronie? Zagraj >>> http://link.interia.pl/f1cf4 Received on Tue 11 Mar 2008 - 08:26:31 CET

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:03 CET