Straszny nałóg zwany realem pochłonął mnie ostatnio w całości - chcąc nie chcąc, udaję się więc na bezterminowy urlop :-( Mam nadzieję, że uda mi się powrócić w okolicach świąt wielkanocnych - ale to jeszcze nic pewnego. Do tego czasu w każdym razie raczej nic nie zrobię, nic nie załatwię, nic nie napiszę ani nikomu nie pomogę. Oczywiście: jeśli sprawa jest ważna i tylko ja mogę pomóc, próbujcie pisać (na priv) - gwarantuję przynajmniej przeczytanie, choć nie gwarantuję odpowiedzi...
Pozdrawiam,
ax. Ghardin
Received on Sat 08 Mar 2008 - 09:18:39 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:03 CET