Re: [dreamland] Czy ktoś pokusi się o interpretację snu?

From: Wilu Wilk <Wilaszczuk_usunto_at_interia.pl>
Date: Tue, 4 Mar 2008 18:37:49 +0100


Witam,

Pozwolę sobie na luźną interpretację snu.

Wiadomo, co trzeba na początku zaznaczyć, snów nie wolno, a raczej nie powinno się brać dosłownie i dosadnie, chyba że mamy do czynienia z widzeniem, ale takowe już nie jest snem.

Wyobrażenie mapy, jako takiej, zmienionej w porównaniu z istniejącą obecnie, świadczyć może, o szykowanych zmianach ogółu, czyli całości. Fakt mapa świadczyć może o podróży, ale to się tyczy map rzeczywistych, typu mapa Polski,
czy plan miasta jakiegoś. Tutaj mamy doczynienia z mapą Dreamlandu, o podróży dosłownej nie możemy mówić,
zwłaszcza, iż jest tu wspomniana raczej kwestia administracyjna. Tak więc podróż odpada.

Tu chodzi o zmiany, na dobrą sprawę najważniejsza rzecz która się narzuca do interpretacji, jest to potrzeba zacieśniania współpracy w całym Dreamlandzie. Sen może wskazywać, iż potrzeba jest zbliżenia bardzo mocno interesów wszystkich ziem Dreamlandzkich. Wszak wszystkie prowincje zkładają się na cały organizm jakim jest Dreamland, a w przypadku gdy każda prowincja sama sobie rzepke skrobie, prowincje się oddalają od siebie, przez co spójność Królestwa jest zagrożona. Z tąd "pomysł" na nową mapę jako jeden kontynent.

Takowy pomysł, to tak naprawdę może być podświadome uświadomienie, iż należy coś zrobić by Królestwo było jednością, sytuacja takowa może wynikać, lub może być powodowana przez sytuacje (w świecie realnym) że np Namiestnicy Koronni się kłucą, czy niezgadzają, nie potrafią się dogadać czy jakkolwiek. Że jakaś prowincja jest traktowana jako lepsza itp.

Kwestia lini kolejowych, dróg na mapie, wskazuje na potrzebe komunikacji, wskazówka podświadomości, jak między innymi sposobami osiągnąć zbliżenie całości organizmu do siebie. Jest to komunikacja, by prowincje lepiej współpracowały, nie sprzeczały, trzeba się komunikować, rozmawiać, słuchać itd.

I wreszcie sprawa miast i ich rozlokowania. to jest następna wskazówka, a dokładniej kwestia nad którą trzeba świadomie i mądrze podyskutować. Mianowicie, czy kwestia zbliżenia czy zjednoczenia ludności dramlandzkiej, jest możliwa przy "starym układzie", czy z kolei trzeba szukać nowych rozwiązań, przykładowo, czy Namiestnicy to są odpowiednie osoby na odpowiednich stanowiskach, czy sa może lepsze osoby, z lepszymi pomysłami. Czy aparat administracyjny jest dobrze skonstruowany, bo być może prawa i zasady panujące, mają taki charakter, że to one nie pozwaljaą prowincjom na pełną i ścisłą współpracę itd.

To jest najważniejsza część w sumie snu, gdyż kwestia mapy, mówi o potrzebie zbliżenia i potrzeby komunikacji, ale kwestia miast mówi, a raczej każe się zastanowić czy obecna forma wszystkiego w Dreamlandzie aby przypadkiem, w którejś swej części nie ogranicza samego Dreamlandu.



To jest wolna interpretacja snu Waszej Królewskiej Wysokości. Żadne stwierdzenie, nie jest zaczerpnięte z faktycznej sytuacji Dreamlandu, nie ma tu moich osobistych przemyśleń co do sytuacji Dreamlandziej. Porównania zaistniały, ze względu na to iż każdy sen odnosi się do miejsca czy sytuacji, tu tematem jesy Królestwo Dreamlandu, więc i są odniesienia. Skupiłem się na czystej interpretacji znaczeniowej, a dokładniej na najbardziej rzucającym się w oczy aspektem. Jednakże jest to tylko jedna z możliwości interpretacyjnych, ale w konsekwencji traktowania mapy Dreamlandu jako symbol Królestwa, tylko taka ścieżka wydawała się najbardziej logiczna - stwierdzam po mej praktyce interpretacji snów i widzeń.

Z wyrazami szacunku
sir Wilu Wilk

wilaszczuk_usunto_at_interia.pl
gg: 7661362

p.s.
Ostatnimi czasy w moich wypowiedziach pojawiło się kilka błędów ortograficznych, za które w tym miejscu przepraszam.



Rozmiar ma znaczenie... czy nie?
kliknij >>> http://link.interia.pl/f1d1f Received on Tue 04 Mar 2008 - 09:38:04 CET

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:03 CET