Czy ktoś pokusi się o interpretację snu?

From: Pavel Svoboda, rs. <svoboda_usunto_at_aster.pl>
Date: Tue, 04 Mar 2008 09:02:37 +0000


Przyśnił mi się dziś Dreamland :/ Konkretnie przyśniło mi się, że przyjęto nową mapę Dreamlandu, na której wszystkie prowincje były zrośnięte w jedną wyspę, choć było trochę małych wysepek dookoła. Pamiętam, że Novigrad był na podłużnym półwyspie na południowym zachodzie. Kakuty leżały jakoś tak centralnie-południowo między Morburgiem (na wschód) a jakimś surmalajskim miastem (na zachodzie) i przebiegała przez nie linia kolejowa. Ogólnie mapa była ładnie pomyślana z drogami, kolejami itd. I dyskutowaliśmy sobie jeszcze tylko, jak rozmieścić miasta - czy to ma być tak, jakby wyspy starej mapy zrosły się w wyniku jakiegoś ruchu tektonicznego i wtedy miasta byłyby względem siebie położone mniej więcej tak, jak były dotąd, czy też uznajemy, że rysujemy mapę od początku, tylko zachowujemy nazwy miast i wtedy mamy pełną swobodę, żeby przetasować lokalizację miast, jak nam się podoba.

Najdziwiniejsze jest to, że ostatnio w Dreamlandzie udzielam się bardzo mało, a wręcz wydawało mi się, że zaczynam nawet tracić zainteresowanie tym, co się dzieje w kraju. Więc co taki sen może oznaczać? Czyżby podświadomość wzywała mnie bym wrócił? A może przeciwnie - to znak, że Dreamland jest już nie ten sam, który pamiętam i przyszła na mnie pora, bym oficjalnie przeszedł w stan spoczynku kompletnie? A może to nie był sen o moim osobistym związku z Dreamlandem, ale jaką obiektywna wskazówka, że Dreamland powinien pokusić się o jakąś gruntowną reformę od podstaw, że przyszła pora na nową erę?

Ktoś ma pomysły? Bardzo chętnie poddam się publicznej psychoanalizie :)

(-) Pavel Svoboda
ex-rex

P.S. Jak już się podpisałem, to teraz wypada mi sprostować - sen nie przyśnił się mnie, Pavlowi Svobodzie, ale avatarowi, którego używam w realu. Received on Tue 04 Mar 2008 - 01:02:50 CET

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:03 CET