>
> Sektą nie jest to, co umyśli sobie jakiś napalony ojciec dominikanin w
> siwej głowinie. Co jest w ogóle sektą?
>
No a więc (wg Wikipedii)
"Sektę, według definicji encyklopedycznej, charakteryzuje zespół wybranych cech, które często uznawane są za negatywne przez oficjalne instytucje państwowe lub religijne,"
Rzeczywiście, Marchewka jest traktowana negatywnie.
"m. in. autorytarne sprawowanie władzy przez przywódcę sekty,"
Sądząc po wystąpieniach przywódcy tak.
"traktowanie członków sekty w sposób instrumentalny przez jej kierownictwo,"
Do tego nikt się nie przyzna, nie można tez porozmawiać z członkami Marchewki, bo trudno ich znaleźć
"łączenie celów politycznych i ekonomicznych (czerpanie korzyści materialnych z działalności sekty przez wybrane osoby lub grupy osób)"
W realiach v-świata jest to mało prawdopodobne.
"brak samokrytycyzmu,"
Oj, na pewno.
"dążenie do uniezależnienia się od uznawanych przez społeczeństwo czynników kontroli (np. rodzina lub media)"
Też.
4 za, jedno przeciw, jedno niepewne.
Zastanówmy się czy to wyznanie.
Wyznanie to grupa religijne wewnątrz większego prądu religijnego. Marchewka jest sama jak palec, więc wyznaniem nie jest.
Czy to religia? Żeby to określić, musimy poznać relację ludzi Marchewki do sacrum, czy w ogóle istnieje i jak wygląda.
Czekamy więc na katechezę.
Pozdrawiam
dr Krzysztof baron Jazłowiecki
Członek Kościoła, nie sekty.
Received on Sun 02 Mar 2008 - 09:05:11 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:03 CET