Re: [dreamland] PK - NOBILITACJE SZLACHECKIE I ARYSTOKRATYCZNE

From: Wilu Wilk <Wilaszczuk_usunto_at_interia.pl>
Date: Wed, 27 Feb 2008 19:50:46 +0100


Witam,

Tak duża dyskusja, w świetle Nobilitacji, hmm ciekawe =]

To i ja za pozwoleniem dodam swoje 3 groszę do dyskusji.

Nie wiem jak to jest w obecnych czasach, ale powiem Wam jak to bylo parę lat temu, kiedy to po raz pierwszy zostałem włączony w poczet szlachty jako sir Wilu Wilk.

Tytuł szlachecki, dostawało się za wiele rzeczy, ale przede wszystkim za pracę na rzecz Królestwa Dreamlandu. A czy to była praca w gazecie, stanowisko premiera, czy jeszcze inne zajęcie, to nie miało znaczenia. Znaczenie było to że dana osoba działała w celu rozwoju Królestwa Dreamlandu, każda na swój indywidualny sposób. Fakt, najczęściej nobilitowane osoby, były bardzo aktywne, zwłaszcza na LDKD, przykładowo, podczas obecnych nobilitacji ponad połowa osób które zostały włączone w poczet lub "awansowały" w hierarchi, są mi nieznane, gdyż prawdopodobnie ani razu nie widziałem wypowiedzi tych osób na LD. Trzeba jednak zwrócić uwagę na jeden aspekt. Gdy byłem mieszkańcem Królestwa przed podróżą, obywatele nie posługiwali się tak często i tak ochoczo komunikatorami, z większością ludzi można się było porozumieć tylko poprzez pocztę prywatną lub właśnie LD. Obecnie naprawdę bardzo dużo rzeczy "zeszło" z pola widzenia, gdyż łatwiej, szybciej i bardziej rzeczowo można te sprawy załatwić poprzez komunikator.

Ale do rzeczy, szukanie powodów dlaczego ktoś kto jest nieaktywny, czy mało aktywny (z perspektywy LD) został szlachcicem, lub urusł w hierarchi, jest to kwestia dlaczego Król postanowił, co postanowił. Z tego co się orientuję, Król nie ma obowiązku się tłumaczyć, a poza tym jest obecnie okres Regencjii, więc tym bardziej słowa od twórcy postanowienia usłyszeć nie możemy. Ale też i po co?
Król dostrzegł, iż pewne osoby zasłużyly, w ten czy inny sposób na tytuł szlachecki, więc uczynił jak postanowił. Ja osobiście, zostałem nobilitowany w 2005 roku i szczerze mówiąc, nie wiem co skłoniło ówczesnego Króla do tejże decyzji, robiłem co robiłem i starałem się wykonywać dobrze moje obowiązki, pod żadnym pozorem nie robiłem tego dla wynagrodzenia, dla tytułu szlacheckiego, czy by wspiąć się na jakis wysoki stołek. Robiłem co mogłem dla rozwoju Królestwa Dreamlandu, Król to docenił i uznał mnie godnym na przyłączenie w poczet szlachty Królestwa Dreamlandu.

Jest wiele osób, które robią wiele przyziemnych, mozna rzecz nic nie znaczących rzeczy, ale dzięki nim to wszystko funkcjonuje. Niektóre zawody są takie, że nie widzi się ich, gdyż jeśli wszystko jest należycie wykonane, nie zwracamy uwagi na to. Dopiero jak coś się zaczyna sypać, to marudzimy, że strony nie działają, że z serwerem czy połączeniem jest coś nie tak itd. Obowiązkiem Króla jest wiedzieć kto co robi, już dawno temu chyba minęły czasy kiedy między KSI a Koroną ktoś postawił wysoki mur i żadne infomracje od KSI do Korony nie docierały - to tylko przykład.

Według mnie, nie ma co sie rozwodzić nad tym kto co zrobił, dlaczego dostał nobilitację, chyba że ktoś robił co robił tylko po to by zostać szlachcicem i teraz spocznie na laurach. A póki te osoby będą działać w celu rozwoju Królestwa, niech dostają nobilitację, przynajmniej taką, namacalną nagrodę dostaną.

Poza tym wszystkim, jak znałem Edwarda Kriega, a obecnie Miłościwie Nam panującego Edwarda I Artura, nikt z tych osób nie dostał nobilitacji za nazwisko, czy też po znajomości. Jest to osoba wymagająca od swych współpracowników, a każdy obywatel Królestwa Dreamlandu jest wpółpracownikiem Króla.

I jeszcze na koniec powiem jedno, takie zachowanie nie przystoi szlachcicom ;)

Z wyrazami szacunku
sir Wilu Wilk

wilaszczuk_usunto_at_interia.pl
gg: 7661362



Wojna wampirow trwa - po ktorej jestes stronie? Zagraj >>> http://link.interia.pl/f1cf4 Received on Wed 27 Feb 2008 - 10:51:16 CET

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:03 CET