W dniu wczorajszym zostałem powołany na Namiestnika Księstwa Luindoru. Bardzo się cieszę z tej decyzji naszego Miłościwego Pana, gdyż właśnie w tej prowincji się urodziłem, wychowałem i do tej właśnie prowincji należy moje serce. Właśnie w Luindorze dostałem pierwszą pracę, pierwsze mieszkanie i pierwszych przyjaciół. Jednak radość miesza się ze smutkiem, ponieważ zajmuję to zacne stanowisko po odejściu wielkiego Dreamlandczyka - Księcia Seniora Marcusa markiza Estreichera. Choć jego panowanie w Luindorze było krótkie, to wprowadził prowincję na nowe tory, którymi ja będę ją prowadził. Będę się starał wskrzesić do życia jego wybitne wizje, nadające Luindorowi niezwykły charakter. Chcę również dbać o młodzież luindorską, do której przecież jeszcze należę. Zdaję sobie sprawę z mojego młodego wieku, ale jak to powiedział mi pewien człowiek - "młodość to dolegliwość, z której się szybko wyleczysz". Jeśli chodzi o wykonywanie owych górnolotnych planów, to nie da się tego zrobić z dnia na dzień, ani w pojedynkę. Potrzeba dużo czasu i wielu światłych ludzi. Jedno i drugie Luindor posiada. A więc - proszę o cierpliwość. W najbliższym czasie będę przejmował moje nowe obowiązki. Będzie ich bardzo dużo, liczę na Waszą pomoc. W najbliższym czasie podejmę również decyzje w sprawach organizacyjnych. Pierwszą już podjąłem. Książe Senior Pablo wicehrabia von Neumann nadal będzie zasiadał w ławach Senatu. Jak to określił Pan Estreicher to właściwy człowiek na właściwym miejscu.
Meandry życia dreamlandzkiego nie pozwoliły mi wysłać tych słów wczoraj, od razu po wyborze. Może i lepiej, gdyż miałem czas na "ochłonięcie".
Na koniec chciałbym podziękować wszystkim, którzy przyczynili się do mojego dzisiejszego powołania. Dziękuję przede wszystkim Waszej Królewskiej Mości, ale również innym osobom, dzięki którym mogę dziś przemawiać jako namiestnik-elekt. Dziękuję Księciu Seniorowi Pablu wicehrabiemu von Neumannowi, który w ciężkich czasach nie chciał mnie puścić z Luindoru. Wtedy miałem mu to za złe, lecz teraz wiem, że to był dobry ruch.
Wicehrabia Paweł Erwin de Archien-Liberi, wyraził nadzieję, że dłużej wytrzymam z Luindorczykami. Pytanie czy Wy ze mną wytrzymacie!
No to Rodacy do pracy! A pracy będzie wiele.
sir dr Krzysztof Jazłowiecki
Książę Namiestnik Luindoru
Received on Thu 14 Feb 2008 - 05:30:32 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:03 CET