Informacja o radykalnym ograniczeniu aktywności

From: Pavel Svoboda, rs. <svoboda_usunto_at_aster.pl>
Date: Wed, 06 Feb 2008 21:47:34 +0000


Szanowni Państwo,

   Przyznaję, że w pierwszych tygodniach po abdykacji zachłysnąłem się wolnym czasem. Przypadło to na okres świąteczno-noworoczny, więc także obiektywnie patrząc byłem bardziej dyspozycyjny, jednak od paru tygodni sytuacja zmieniła się kompletnie. Obecnie nie mam dość czasu nawet na real, a świat wirtualny pozostaje mocno w tyle.

   Jestem jednak uparty i chcę w końcu odpowiedzieć na wszystkie zaległe prośby i listy. Niestety nie mogę tego robić, jeśli na każdą załatwioną sprawę dostaję pięć nowych próśb o pomoc przy tym czy tamtym. Ludzie regularnie proszą mnie o najróżniejsze rzeczy - to o aktualizację jakiegoś tekstu, to o zreferowanie co pamiętam z jakichś wydarzeń historycznych, to znów o przesłanie jakiegoś archiwalnego dokumentu czy grafiki. Naprawdę chcę pomagać, zwłaszcza że mam świadomość, że jestem jednym z niewielu, którzy trzymają obszerne archiwum i mam sporo rzeczy, których nikt inny nie ma. Sytuacja zmusza mnie jednak do tego, że muszę postawić sprawę uczciwie i jasno: od dziś nie będę już spełniał żadnych nowych próśb ani odpowiadał na maile do odwołania. Sprawy, które zostały do mnie zgłoszono do dziś (oczywiście tylko drogą mailową) zostaną załatwione prędzej czy później. Niczego nigdy nie wyrzucam i mam osobny katalog na sprawy do załatwienia, więc nawet jeśli ktoś pisał do mnie miesiące temu i dawno o tym zapomniał, może mieć pewność, że któregoś dnia w końcu odpowiem.

   Obok rzeczy, o które ludzie mnie proszą, mam też własne projekty, które pozaczynałem czasem ponad rok temu. Je też jestem zdeterminowany skończyć, choć oczywiście będzie to szło wszystko ślimaczo. Jestem jednak zbyt sfrustrowany tym, że praca nad tymi rzeczami zajęła mi już tyle czasu, bym mógł je teraz porzucić. Jeśli kiedyś, w najprawdopodobniej bardzo odległej przyszłości, nadejdzie taki dzień, kiedy zakończę wszystkie te rzeczy, które traktuję jako zaległości, nastąpi jeden z dwóch scenariuszy: albo opuszczę Dreamland, albo zostanę najbardziej aktywnym Dreamlandczykiem :) Do tego czasu jednak, skupiam całą swoją aktywność wyłącznie na owych zaległościach i może okazyjnym mailu na liście głównej.

   Pełnię obecnie cztery funkcje: Sołtysa Kakut, Przewodniczącego KKK (i Przedstawiciela Korony w KKK), Abasadora JKM w OPM i Ambasadora JKM w LoSS. Zamierzam na bieżąco (na tyle na ile to będzie możliwe) wypełniać obowiązki związane z trzema ostatnimi z tych funkcji. Docelowo dwóch pierwszych funkcji się pozbędę, w sprawie przekazania Kakut godnemu następcy będę ściśle współpracował z Księciem Morlandu. Jak długo pozostanę delegatem dreamlandzkim do dwóch organizacji międzynarodowych, pokaże czas i okoliczności. Narazie z tym jednym się wyrabiam.

   Barona Mugglera mogę poinformować, choć nie będzie to zbyt przydatna informacja dla niego, że posiadam oryginalny plik z godłem Dreamlandu, który uzyskałem od TomBonda. Jest w dobrej rozdzielczości 325 x 382, ale niestety nie będę go obecnie nikomu przesyłał na życzenie z przyczyn wymienionych powyżej. Albo odpowiem tym, którym już obiecałem odpowiedzieć, ale odmówię pomocy wszystkim innym, albo będę obiecywał wszystkim wszystko i żadnej obietnicy nie spełnię. Na nic innego nie mam dziś czasu. Zresztą możliwe, że komuś już ten plik kiedyś przesyłałem, prosze popytać. JKW Artur Piotr może opowiedzieć więcej o próbach renowacji lub przekształcenia godła Dreamlandu za czasów jego panowania. Zaproponowałem wtedy kilka projektów na nowy wzór godła, osobno książę Folke obiecywał poprawę jakości obecnego godła przy pomocy cudów techniki, ale ostatecznie żadnych zmian nie dokonano.

To chyba wszystko, co mam do powiedzenia. Pozdrawiam wszystkich.

(-) Pavel Svoboda, r.s. Received on Wed 06 Feb 2008 - 13:47:40 CET

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:03 CET