> (5.A)
> Sąd I instancji nieprawidłowo sformułował swoje rozstrzygnięcie o tyle,
że
> nie odniósł się do skargi wszczynającej postępowanie w I instancji,
> ograniczając się do stwierdzenia ważności wyborów mimo ustalonych
uchybień.
> Zasadnym było zatem uzupełnienie rozstrzygnięcia w tym zakresie, zgodnie
z
> ustaleniami poczynionymi przez Sąd I instancji, które uznano za
prawidłowe.
> W toku przewodu sądowego w obu instancjach ustalono iż Król nie mógł
oddać
> głosu. Okoliczność iż możliwa jest osobista ingerencja techniczna w tym
> zakresie przez samego uprawnionego i umożliwienie oddania głosu, nie ma
> znaczenia dla stwierdzenia uchybienia, gdyż jak stwierdził Sąd Królestwa
już
> w wyroku w sprawie SK 1/I/03 [Pietraczuk v. Korona], to Komisja Wyborcza
> Królestwa jest gwarantem prawidłowego przeprowadzenia wyborów (BPSK Nr
99,
> uzas. pkt 4).
Tylko, że jak już pisałem -nikt z KWK nie ma uprawnień ani technicznych możliwości do włączania i wyłączania praw wyborczych. Jedyną osobą, która zgodnie z moją wiedzą posiada takie uprawnienia jest Król, który w tym przypadku postanowił sobie ich nie włączać. Mamy w związku z tym sytuację z gatunku "kowal zawinił, cygana powiesili". Do dupy z takim prawem i sądem, za przeproszeniem.
Już jakiś czas temu złożyłem dymisję ze stanowiska Przewodniczącego KWK. Dziś jeszcze, jeśli znajdę wolną chwilę zrezygnuję z pozostałych funkcji w administracji KD. A to dlatego, że nie mam zamiaru respektować wyroku Sądu Królestwa, ani nie mam zamiaru przestrzegać praw, które uważam za absurdalne. W tej sytuacji moja praca w strukturach administracji KD byłaby niemożliwa.
Z poważaniem,
Marcus markiz Estreicher
Received on Sun 03 Feb 2008 - 00:11:43 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:03 CET