Przepraszam, że tak późno - ale postaram się odpowiedzieć na postawione pytania w związku z reklamami na stronie głównej Królestwa.
> Chciałbym wiedzieć kto je wprowadził?
KSi, a konkretnie - Martin wicehrabia van Spider - de Archien, po konsultacji ze mną oraz JKM.
> Na jakich zasadach?
Jest to system wymiany linków LinkMe. W skrócie: my zamieszczamy kilka linków z systemowej puli, w zamian zaś link do nas pojawia się na innych stronach. Co ciekawe, my zamieszczamy 9 linków, zaś nasz link pojawia się na 30-kilku stronach. Przypuszczam, że zależy to od popularności poszczególnych stron i generalnie się bilansuje.
> Po co?
Przede wszystkim - taki system wzajemnego linkowania się stron podnosi ich pozycję w wyszukiwarkach, w szczególności chodzi tu o Google. Z systemu LinkMe korzysta od jakiegoś czasu Sarmacja - i przypuszczalnie to również dzięki niemu (przynajmniej w pewnym stopniu) znajduje się na pierwszym miejscu w wynikach wyszukiwania haseł "mikronacja" i "wirtualne państwo".
Faktyczną skuteczność takiego systemu jesteśmy jednak w stanie ocenić dopiero po pewnym czasie, co najmniej miesiąca.
> Kto to zaakceptował?
JKM Edward I Artur.
> Kto w ogóle o wprowadzeniu reklam wiedział?
JKM, Martin i ja.
> Dlaczego nie poinformowano społeczeństwa (użytkowników strony) o zmianach?
To zdecydowanie nasz błąd, po części efekt problemów z koordynacją, po części zaś - niespodziewanych zmian w moim realnym harmonogramie. Gorąco za to przepraszam - mam nadzieję, że w przyszłości taka sytuacja się nie powtórzy.
> Kolejną kwestią jest to, że były one prezentowane w rażącym niebieskim
> kolorze, co już zostało naprawione. Dzięki sugestii barona
> Littendorff. A co najciekawsze to co one prezentują. A mamy tu
> odnośnik do ogłoszeń, ogłoszeń drobnych, hurtowni erotycznych, wanny,
> czy życzenia. Niezwykle zastanawiające i sugestywne.
Cała sprawa jest jeszcze w fazie testów - próbujemy dostosować
wyświetlanie, rozgryźć więcej szczegółów, no i zweryfikować skuteczność
(co do której sam nie jestem jeszcze przekonany). Niestety, nie ma tu
innej możliwości, jak działanie na "żywej tkance". Wierzę, że tak samo,
jak problem koloru, uda się naprawić np. błędy z wyświetlaniem polskich
znaków.
Co do treści samych reklam, to niewielki mamy na nie wpływ. Możemy
wskazać konkretne strony, których sobie nie życzymy - ale taka czarna
lista ma limit do 10 pozycji. Wszystkie strony przystępujące do systemu
są jednak wcześniej sprawdzane przez administratora, co ma gwarantować
brak stron wulgarnych czy zakazanych prawem.
Oczywiście - jest przede wszystkim miejsce na dyskusję, czy warto walczyć o pozycję w wyszukiwarkach (i inne formy tego typu promocji) kosztem zamieszczania reklam. Chętnie poznam Państwa opinie :-) Jak również inne propozycje "technicznego" polepszenia naszej pozycji w Sieci - od czego ja w żadnym razie fachowcem nie jestem :-)
> Mam nadzieję, iż list ten nie zaginie w pomrokach dziejów i doczeka
> sie odpowiedzi od odpowiednich osób.
O ile hrabia uznaje mnie za odpowiednią osobę - to nadzieje hrabiego zostały tu spełnione :)
Pozdrawiam,
ax. Ghardin,
KSI
Received on Thu 31 Jan 2008 - 15:03:19 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:03 CET