> Póki nie będzie Kodeksu Honorowego, póty nie będzie kultury szlacheckiej.
Mam pytanie natury czysto technicznej. Czy musi zostać spisany Kodeks Honorowy, aby panowała kultura szlachecka? Pytam, gdyż jak dla mnie, spisanie ww KH, jest czystą formalnością, a dokładniej jest tylko spisem tego jak powinna zachowywać się szlachta, jakimi cechami się charakteryzować, jakimi pobudkami się kierować itd. A ten spis zaciągnięty jest z obserwacji faktycznego życia szlacheckiego. Podsumowując, czy z Kodeksem Honorowym, czy bez niego, szlachta powinna się zachowywać przyzwoicie, przykładnie i kulturalnie, według ogólnie przyjętych standardów zachowania, dobrego wychowania itd.
>> Po trzecie Królowi (nie ważne czy Seniorowi, czy też obecnie nam
>> Królującemu) należny jest szacunek i posłuch, jednakże to Król jest
>> pierwszym wzorem do naśladowania i to On winny (sam choćby przez siebie)
>> być
>> obarczony niezachwianym przykładnym zachowaniem, wobec każdego człowieka,
>> niezależnie jak bardzo lubi tudzież nienawidzi osoby.
>>
>
> O, tutaj mamy nieco rozbieżne poglądy. Szacunek, jak Waść mówisz,
> faktycznie Królowi Seniorowi należy się wielki, ale co do posłuchu, nie
> byłbym już taki pewien. No, chyba, że inaczej rozumiemy tę kwestię - dla
> mnie posłuch wiąże się z przestrzeganiem zaleceń i spełnianiem poleceń
> danej osoby. A to jest możliwe tylko w odniesieniu do Miłościwie Nam
> Panującego.
>
Według tego co Pan pisze, owszem nasze poglądy na temat "posłuchu" są rozbierzne, gdyż pańska wypowiedź sugeruje bardziej posłuszeństwo, niż posłuch (wedle mojego uznania). Posłuch dla mnie wiąże się z autorytetem, w odniesieniu do przykładu zawartego, z wykonywaniem poleceń itp. To owszem posłuch obliguje do wykonywania poleceń, zaleceń ... osoby, ale nie na prestrzeni wykonywania "rozkazów" tylko ze względu na wiedzę, doświadczenie rzeczonej osoby, ze względu na szacunek i co w tym wypadku jest istotne, jaką funkcję pełnił oraz pełni osoba o której mowa. Nie mógłbym powiedzieć, że wykonałbym wszystko co Król Senior by poprosił, zwłaszcza jeżeli Korona by sprzeciwiła się temu. Ale gdy Korona milczy, a postawa Króla Seniora nie odbiega od norm przeze mnie uważanych za powiedzmy prawe, jestem wtedy na usługi Króla Seniora - zawsze.
A przy okazji co do tematu, jako obywatel Królestwa, jestem poddanym i wiernym sługą Króla, jeżeli Król przyjmuje tytuł Seniora, ja nadal jestem jego poddanym i wiernym sługą, to się nie zmienia jak rękawiczki w zimie. Jednakże co wiąże się z przyjęciem tytułu Seniora, ustępuje miejsca tylko Królowi, a będąc na równie z innymi Królami Seniorami. W skrócie, raz ślubując Królowi, ślubów odwołać "nie można" i są trwałe.
To taka dygresja odnośnie mojego stanowiska wobec posłuchu, Króla Seniora itd nie jest to związane bezpośrednio z moją główną wypowiedzią odnośnie tego tematu.
>
> Pozdrawiam,
> gen. Alchien diuk d'Archien-Liberi, Earl Warwick
> Major Morbhan Poblachta Arm
Z wyrazami szacunku
Wilu Wilk
wilaszczuk_usunto_at_interia.pl
gg: 7661362
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:03 CET