Re: Decyzja Albona (było: [dreamland] Informacja)

From: Krzysztof Jazlowiecki <darcio17_usunto_at_onet.eu>
Date: Sat, 19 Jan 2008 13:18:22 +0100

>"Albon" napisał(a):
                  

>Ależ ja rozumiem, drogi Albonie. Chcę tylko, by wiedzieli to Twoi
>potencjalni zwolennicy, Twój potencjalny elektorat.

>albon-nie ma tutaj mojego potencjalnego elektoratu bo wszyscy albo sa w
>klice kolesi albo sie boja albo maja wszystko w d...

O klice pisać nie będę, bo to już jest temat do żartów. A kto tu się boi? I czego?
Mają wszystko w d....? Pomyślał Pan dlaczego? Być może dlatego, że wchodząc na pocztę widzą jarmark Pana Albona i bałagan tworzony przez Pan Dremla?

>Chcę, żeby zostało zapamiętane, że hrabia Albon, zaciekły opozycjonista,
>czuje się niezdolny do pełnienia odpowiedzialnej funkcji i zmienienia
>czegokolwiek w Królestwie.

>Że popierając go, popiera się narzekacza, który sam przekreśla swoje
>szanse na współkształtowanie Dreamlandu.

>albon- szanse w tym ukladzie? zerowe. Wiem chcialbys zebym objal jakies
>stanowisko i zebym nic na nim nie zrobil konkretnego - z prostego powodu bo
>co mozna teraz zrobic? MF - dodrukowac kasy zrobic fikcyjny budzet i
>siedziec na dupie przez 5 miesiecy,

To może zrobi Pan ten fikcyjny budżet?

>MKiN zorganizowac nastepna wystawe,

Proszę zagłębić się w plany MKiN  

>MSZ - tu stolek jest zajety bo trzeba przeciez w roznych LoSS-ach sie
>udzielac (bede czekal na ten raport na forum...) mamy jakies inne
>ministerstwa? a MP mozna stworzyc urzad pracy (498 od poczatku istnienia KD)
>wpisze sie 2 ludzi a 3 bedzie szukac pracownika (roboty na cale 6
>miesiecy...).

W po co wstawać wiedząc, że i tak pójdzie się spać?

Nie czrujmy sie gdyby rzad zlikwidowac nawet nikt by tego nie
>zauwazyl.

No wśród Pańskich maili na pewno nikt nie zauważy.

>Że głosując na niego - kiedykolwiek - głosuje się na człowieka, którzy
>odrzucił z lenistwa możliwość konstruktywnej pracy na rzecz naszej
>v-Ojczyzny.

>albon- kiedykolwiek? hmmm powiedzial bym inaczej czasem to nie lenistwo
>powodowalo moje "odrzucenie" ale np. darmozjadowski-Senat. Za duzo mam lat i
>virtualnych i realowych zeby teraz podwinac ogonek i sie zamknac. Zawsze
>bede narzekal i pokazywal palcem kiedy cos mi sie bedzie niepodobalo i nie
>zmieni tego nikt ani "kolesie" ani "banda smarkaczy" (w cudzyslowiu bo to
>nie ma byc obrazliiwe to tylko nazwy pewnych grup dzialajacych w KD).

I tu jest całe sedno. Jak stary to jęczy i trzeba być tolerancyjnym. Bo u Pana Albona to nie jest szczęśliwa starość. Mój dziadek też jęczy a mu przytakuję i jest spokój. może w tym przypadku ignorowanie będzie najlepsze.

>Pozdrawiam Albon

A tak w ogóle to nie możemy rozprawiać o poprawie bytu w naszym Królestwie, jak starać się o nowych mieszkańców, albo jak się dzieje mieszkańcom Kakut na przednówku? Rozumiem, że się nudzimy. Ale czy to ma być powód do kłótni i innych form takich wypowiedzi? Nie lepiej rozwiązywać sobie krzyżówki albo zbierać znaczki?

Pozdrawiam
sir dr Krzysztof Jazłowiecki Received on Sat 19 Jan 2008 - 04:18:26 CET

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:03 CET