(...)
> ponieważ człowiek jest świadomą istotą żywą, jest
> obdarzony wolnością i godnością z urodzenia. Z tego wynika, że każdy
> powinien mieć taki sam wpływ na władzę.
wolność - "możliwość podejmowania decyzji zgodnie z własną wolą", godność - "poczucie własnej wartości i szacunek dla samego siebie".
Nie rozumiem wynikania, o którym mówisz. W jaki sposób z wolności i godności ma wynikać taki wpływ na władzę? Czy jego brak pozbawia Cię poczucia własnej godności, czy może nie pozwala podejmować decyzji? No i - czy w takim razie państwa realne uznają osoby niepełnoletnie za niegodne i niewolne?
Pozdrawiam,
ax. Ghardin
PS. Na wszelki wypadek zaznaczam, że nie jestem przeciwnikiem realnych demokracji - lepszego systemu realnego, niestety, nie wymyślono :). Jestem natomiast zdecydowanym przeciwnikiem pełnej demokracji w mikronacjach, jak też bezwarunkowego przenoszenia realnych rozwiązań do v-świata :)
PPS. Arystoteles twierdził: "Demokracja jest najgorszym z możliwych ustrojów, gdyż są to rządy hien nad osłem." Trudno mu zarzucić głupotę czy faszyzm - więc chyba jednak demokracja nie była - i nie jest - ideą bezkrytycznie i powszechnie cenioną i przyjmowaną :-> Received on Fri 18 Jan 2008 - 13:38:03 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:03 CET