W odpowiedzi na list od Yelonek Rogacz (2008-01-15): >> Coraz bardziej zastanawia mnie, czy nie jest >>konieczne poddanie Moderatury ścisłej kontroli Parlamentu.
> To ciekawe. Ma Pan na mysli zeby parlament decydował o moderacji w drodze
> gosowania (2 tygodnie po naruszeniu regulaminu - o ile posłowie sie zbiora)
> czy tez by moderatorem był wybraniec wiekszosci a wiec przedstawiciel
> najsilniejszej partii??
Oczywiście podobnie jak w przypadku Sędziów, powinnien być obowiązek bezpartyjności. Niemniej jednak uważam, że Moderator powinien wybierany przez Parlament, a jeśli nie - Parlament powinien mieć możliwość przegłosowania dlań votum nieufności. Winna również istnieć możność odwołania się od decyzji Moderatora.
> Z pewnoscia przedstawiciel partii bedzie bardziej obiektywnym moderatorem
> niz przedstawiciel Krola (zdaje sie ze teraz JKM poowłuje moderatorów) -
> wszak Król wybierany jest w drodze kolesiowych układów a nie demokratycznie
> co jest głównym powodem dla którego Dreamland od 7 lat chyli sie ku upadkowi
> i tylko dzieki pręznie działajacemu parlamentowi jeszcze jako tako sie
> trzyma.
Mam nadzieję, że ta wypowiedź była tylko nieprzemyślana. Podobny bowiem sposób mówienia o demokracji cechował NSDAP, faszystów i rodzimą dyktaturę sanacyjną. Oczywiście, Monarcha jest najistotniejszym elementem wirtualnego państwa. Nasi Królowie swoją wielką charyzmą i podziw budzącą aktywnością pobudzali młodych obywateli do aktywności w Królestwie Dreamlandu. Bez dwóch zdań. Ba, Dreamland mógłby istnieć bez obywateli, gdyby tylko był Król. Funkcjonuje tak wiele poważnych mikronacji, takich jak Tuolenkka, Leblandia i Brunland. Uważam też, że niepotrzebne jest istnienie Rządu Federalnego i Parlamentu - i mam nadzieję, że KKK podejmie stosowne działania kodyfikacyjne.
-- Z poważaniem, Muggler Olav baron Littendorff. -- GG:5314235 www.sfkd.glt.pl - Stronnictwo FederalneReceived on Wed 16 Jan 2008 - 00:32:56 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:03 CET