Re: [dreamland] Amicus curiae - SK 2007/21/I

From: Estreicher <estreicher.kd_usunto_at_gmail.com>
Date: Mon, 14 Jan 2008 09:09:15 +0100


Witam,

> Panie Woody, czy wyjaśnienie, że Martin (z całą moją przeogromną
> sympatią i szacunkiem dla niego i Buurenów ogółem) się po prostu się
> pomylił nie jest wystarczające? Czy mamy teraz udowadniać Panu, że nie
> jesteśmy (my - w sensie: Dreamlandczycy) wielbłądami?

Muuu... Nie, kurde. Jak robi wielbłąd?

A poważnie - ja też mam problem z orientacją w pracy sądu. Już nie raz przegapiałem jakieś tam terminy albo dowiadywałem się o nich dopiero od życzliwych osób (w tym Martina). Po prostu nie śledzę regularnie tego forum, nie szperam po wszystkich sygnaturkach itd. Dlatego nie dziwię się, że mogło coś umknąć Martinowi - choć to byłoby ironią losu, bo sam informował mnie o kolejnych fazach trwającego właśnie procesu w sprawie skargi i wiem, że w ostatnich dniach do sądu zagląda codziennie.

Dlatego miałbym taką propozycję, czy Sąd nie mógłby wysyłać kopii pism pojawiających się w procesie na mail stronom? W sumie to tylko kilkadziesiąt sekund by zajęło (maile stron są podane na początku każdego procesu, więc nie trzeba by było szukać nawet), a myślę że mogłoby ułatwić życie paru ludziom.

> I nie chodzi mi nawet o to, czy to zarządzenie tam było, czy nie, ale o
> Pański zwyczaj węszenia wszędzie spisków i uważania, że państwo jest
> tylko po to, żeby Pana obsługiwać (w tym wypadku - rozwiać bzdurne
> podejrzenia).

No, szczerze mówiąc - nie byłbym tu tak przekonany, że bzdurne. Znaczy: jeśli chodzi o spisek, to oczywiście daje tu znać o sobie paranoja Pana Woody'ego. Ale jeśli chodzi o to, czy te pisma tam były... Przecież system SK przechodził ostatnio remont, nie można wykluczyć chyba, że coś zadziałało nie tak jak trzeba i post się nie wyświetlił. Nie wiem, czy to możliwe, ale warto rozważyć i taką możliwość. Czy ktoś jeszcze te pisma widział wcześniej poza sędzią? Np. przeciwnik procesowy Martina?

> Otóż - zanim zacznie Pan czegokolwiek wymagać od Dreamlandu, niech Pan
> coś do niego wniesie.

Przecież wnosi! :) Paranoję i żółć, ale też w zasadzie humor. Mnie przynajmniej często Pan Woody rozbawia niemal do łez. A ostatnio robi to nawet pośrednio - z wielkim trudem składałem ostatnie strony "Głosu Weblandu", bardzo utrudniał mi ten proceder fakt obecności na nich tekstu "Głosy" Jacquesa de Brolle'a (jeśli ktoś nie czytał - tekstu o Panu Woodym w zasadzie) i dziwna reakcja mojego organizmu na lekturę tego tekstu. I gdyby nie Woody, Alchienie, ten świetny tekst by nie powstał. :)

> Pozdrawiam,
> gen. Alchien diuk d'Archien-Liberi, Earl Warwick

Najlepszego!
Marcus markiz Estreicher
XXL Received on Mon 14 Jan 2008 - 00:09:35 CET

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:03 CET