Piszę do Was z dwóch krain. Ze świata wirtualnego, z kancelarii Premiera; oraz ze świata realnego, z domu, w którym spędzać będę najbliższe dni.
Nadchodzące święta są z jednej strony świętami głęboko religijnymi, jednymi z najważniejszych dla chrześcijan. Z drugiej strony, jak chyba żadne inne święto są powszechnie uznane, obchodzone i stają się dla nas wszystkich - taką mam nadzieję - przyczyną refleksji.
Niech ta refleksja nie ominie również "wirtualnej" sfery naszego życia; płaszczyzny, na której przyjmując różnego rodzaju role wyrażamy się w inny i często mniej skrępowany niż w rzeczywistości sposób. W której zawiązują się rzeczywiste przyjaźnie.
Poświęćmy tę refleksję zaskakującej różnorodności tworzonego przez nas
świata. Różnorodności politycznej, ideologicznej, religijnej, rasowej,
wiekowej, seksualnej. Wiemy dobrze, że ludzie, z którymi żyjemy w
mikroświecie są często diametralnie różni od nas; ale wyzbywamy się
uprzedzeń, by państwo wirtualne tworzyć według marzeń, a nie realnych
wzorów. I zawsze wychodzi to nam wszystkim na dobre. Bo okazuje się, że
z każdym człowiekiem, który tworzy Dreamland - ale także jakiekolwiek
inne wirtualne państwo - możemy razem pracować nad jego budową. Łączą
nas marzenia o wspólnym świecie.
Zastanówmy się nad tym, dlaczego nie zawsze potrafimy przenieść to zachowanie na grunt realny. Dlaczego w świecie, który tworzymy realnie, nigdy nie ma miejsca dla wszystkich; zawsze kogoś umieszczamy z zasady poza nim.
Przypomnijmy sobie też tych, którzy - z własnej woli lub skłonieni do
tego przez otoczenie - opuścili współtworzone przez nas wspólnoty; tak w
świecie realnym, jak wirtualnym. Czy musieli? Ile w ich decyzji było
naszego udziału?
W imieniu całego Dreamlandu, dzisiaj, w przeddzień świąt Bożego Narodzenia, chcę przeprosić wszystkich tych, którzy nie odnaleźli się w naszej wspólnocie. Mówię to, nie biorąc pod uwagę racji stanu, zachowania tych osób, ówczesnej sytuacji. Mówię to z żalu, że nasz świat - mikroświat - nadal nie jest do końca krainą marzeń. Nie szukam winnych i nikt nie powinien tego robić. Dążmy do lepszego Dreamlandu, do lepszego świata wirtualnego.
Jednak oprócz tego, że Boże Narodzenie to czas refleksji, jest to też czas radości :) Całemu światu wirtualnemu, wszystkim Dreamlandczykom, JKM Edwardowi Arturowi, Królom Seniorom, Gościom zagranicznym, wszystkim Monarchom, niekoronowanym głowom państw, szefom Rządów, wszystkim obywatelom mikroświata życzę w imieniu Rządu Królewskiego Dreamlandu wszystkiego dobrego. Oby te dni przyniosły szczęście.
Wesołych świąt!
(-) gen. Alchien diuk d'Archien-Liberi, Earl Warwick
Major Morbhan Poblachta Arm
Premier Rządu Królewskiego Dreamlandu
Marszałek Armii Królewskiej Dreamlandu
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:03 CET