Akurat tak się składa, że podnosiłem dokładnie tę samą wątpliwość, jaką markiz podniósł przed chwilą, kiedy PSiP przedstawiła mi kandydaturę Józefa Kalickiego na Premiera. Hrabia Kalicki zapewnił mnie, że starczy mu czasu na obie funkcje, a ja uznałem, że nie będę wchodził w drogę partii rządzącej. Pisze markiz dużo o przyjętych zwyczajach, wie więc markiz doskonale, że choć prawo pozwala Królowi powołać kogokolwiek na Premiera, przyjęło się jako zwyczaj, że Król powołuje zawsze kandydata desygnowanego przez największą partię w Izbie Poselskiej. Stojąc przed perspektywą złamania jednego z dwóch obowiązujących zwyczajów, wybrałem mniejsze zło. Nie zmienia to faktu, że nadal uważam, że Namiestnik nie powinien być Premierem. Fakt, że Józef Kalicki podał się do dymisji zaledwie po kilku miesiącach pracy dowodzi, moim zdaniem, że osoba normalna, nie siedząca przy komputerze 23 godziny na dobę, nie ma dość czasu, by wypełniać te dwie funkcje sumiennie.
> Pozdrawiam,
> gen. Łukasz markiz Wakowski
(-) Pavel Svoboda, r.s. Received on Fri 21 Dec 2007 - 10:34:05 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:03 CET