Maciek Stopa pisze:
> Grałem w Tibię 2 lata temu, ale dziś wstydzę się tego. Gra sama w sobie
> nie jest może zła, ale "nooby" grające na publicznych serwerach potrafią
> załamać. Uwaga, gra poważnie uzależnia. Zdarzały się również przypadki,
> że gracze, tzw. tibijczycy bili się w REALU za to, że ktoś kogoś oszukał
> przy sprzedaży jakiegoś wirtualnego amuletu za wirtualną kwotę (nie
> zawsze - dziś przedmioty z Tibi są sprzedawane za prawdziwe pieniądze na
> allegro) Odradzam również używania programu KeyLogger na publicznych
> komputerach - to program hakerski. Zapisuje hasła używane do połączenia
> z grą. Tu druga rada - nie używajcie w tibi tych samych haseł, jakie
> macie na poczcie, czy gg. Lepiej nie ryzykować. Wracając do uzależniania
> się tą grą - jeden chłopiec pobił matkę krzesłem za to, że kobieta
> pragnąc, by się uczył odłączyła mu komputer od prądu i w ten sposób
> wyłączyła z gry, przez co zabiły go potwory i stracił kilka leveli.
> Polecam reportaże TVN na ten temat, które można znaleźć na YouTube.
>
>
> ===============================
> Pozdrawiam,
> kpt. Gabriel Amaru baron Grandin-Shakur
> ================================
>
> P.S - Po kilku miesiącach gry w Tibię traciłem na nią cały wolny czas
> (po kilka godzin dziennie). Moi koledzy z klasy specjalnie nie chodzili
> do szkoły, żeby jak najdłużej grać w Tibię.
Tutaj nie będzie żadnych noobów i uzależnień.
--
Pozdrawiam,
sierż. Martin wicehrabia van Spider - de Archien - Liberi - Krieg y de Ebruz
----------------------------------------------------------------------
Wejdz do swiata wojny wampirow!
http://link.interia.pl/f1cb4
Received on Wed 19 Dec 2007 - 22:31:05 CET