Grałem w Tibię 2 lata temu, ale dziś wstydzę się tego. Gra sama w sobie nie jest może zła, ale "nooby" grające na publicznych serwerach potrafią załamać. Uwaga, gra poważnie uzależnia. Zdarzały się również przypadki, że gracze, tzw. tibijczycy bili się w REALU za to, że ktoś kogoś oszukał przy sprzedaży jakiegoś wirtualnego amuletu za wirtualną kwotę (nie zawsze - dziś przedmioty z Tibi są sprzedawane za prawdziwe pieniądze na allegro) Odradzam również używania programu KeyLogger na publicznych komputerach - to program hakerski. Zapisuje hasła używane do połączenia z grą. Tu druga rada - nie używajcie w tibi tych samych haseł, jakie macie na poczcie, czy gg. Lepiej nie ryzykować. Wracając do uzależniania się tą grą - jeden chłopiec pobił matkę krzesłem za to, że kobieta pragnąc, by się uczył odłączyła mu komputer od prądu i w ten sposób wyłączyła z gry, przez co zabiły go potwory i stracił kilka leveli. Polecam reportaże TVN na ten temat, które można znaleźć na YouTube.
> --
> Pozdrawiam,
> sierż. Martin wicehrabia van Spider - de Archien - Liberi - Krieg y de
> Ebruz
P.S - Po kilku miesiącach gry w Tibię traciłem na nią cały wolny czas (po kilka godzin dziennie). Moi koledzy z klasy specjalnie nie chodzili do szkoły, żeby jak najdłużej grać w Tibię.
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:03 CET