Wczoraj zostałem powołany na stanowisko Premiera Rządu Królewskiego. Obejmuję urząd w okresie dość spokojnym - mamy połowę grudnia, Święta za niecały tydzień, świat wirtualny na kilka dni zamilknie. Niedługo po Bożym Narodzeniu czekają nas wybory, nowa kadencja IP i nowy - w mniejszym lub większym stopniu - Rząd.
Jaki wobec tego cel postawiłem sobie jako Premier Królestwa?
Nie zamierzam doprowadzić do przełomu. Przejściowy gabinet, jakim administruję, przede wszystkim musi uporządkować i zaktywizować administrację federalną. Zamierzam przygotować grunt dla kolejnego Premiera, kimkolwiek on będzie, nadrobić zaległości w polityce informacyjnej, nie dopuścić do przerwania ważnych rządowych projektów. Zagwarantować ciągłość władzy wykonawczej pochodzącej z demokratycznego wyboru. Postaram się utworzyć ogólnodostępną Bazę Projektów Rządowych, która będzie zawierać aktualizowane na bieżąco, konkretne informacje o rządowych inicjatywach.
Znaczna część obowiązków skupia się w tej chwili wokół Ministerstwa Spraw Zagranicznych, którym pokieruję osobiście, cedując jednak dużą część obowiązków na moich wiceministrów. Obecne prace związane są ze zwiększeniem aktywności Organizacji Polskich Mikronacji, zacieśnianiem stosunków z Wandystanem i - przede wszystkim - niedawną koronacją JKM Edwarda Artura, który ma w planach wizyty u naszych najbliższych sojuszników. Niemniej ważna jest współpraca na linii Ekorre-Scholopolis i Ekorre-Grodzisk.
Trudno jest mi wypowiedzieć się w tej chwili na temat składu gabinetu i ewentualnych zmian w najbliższych dniach, wszystko uzależniam od aktywności ministrów. Czuję się w obowiązku poinformować, że zostali zobowiązani do zgłoszenia swojej aktywności i odbycia ze mną rozmowy najdalej do jutra. Niespełnienie tego obowiązku skutkować będzie wydaleniem z Rządu. Ewentualnych następców obecnych ministrów postaram się wyłonić ze "średniej kadry" - kryterium nie będzie tutaj wielki zapał do wprowadzania w życie rewolucyjnych projektów, ale zrównoważone zestawienie doświadczenia i aktywności.
Dziękuję bardzo za współpracę w poprzednim gabinecie baronowi Grandinowi. Działania jego Rządu - jako minister, ale przede wszystkim jako obywatel - będę wspominał nadzwyczaj dobrze. Jestem pewien, że przyniosły wiele dobrego Królestwu. Miejmy nadzieję, że po najbliższych wyborach stanowisko Premiera obejmie ktoś równie zdolny i energiczny jak baron Grandin.
Vivat Dreamland! Vivat Rex!
Pozdrawiam,
gen. Alchien diuk d'Archien-Liberi, Earl Warwick
Major Morbhan Poblachta Arm
Premier
Marszałek Armii Królewskiej
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:03 CET