Zapoznałem sie ze wszystkimi mailami, które były adresowane do mnie, przyznam, że ta całkiem nieprzyjemna lektura skończyła się dla mnie niemile bo na pogotowiu.
Po pierwsze chciałbym powiedzieć, że dzisiaj przekonałem sie o dwulicowości pewnych osób. Zawiodłem sie bardzo. Cała dyskusja rozchodzi sie tylko o to, że miasto nazwałem swoim nazwiskiem, tak zrobiłem bo byłem jego założycielem, wiele w historii można znaleźć miast nazywanych od założyciele ale mniejsza o to. Jeżeli natomiast dla wielu budowa kolejnego miasta to jest zastój i nie rozwijanie się to ja nie rozumiem chyba pojęć. Co do stanowisk to Wasza Książęca Mość Książę Morlandu chciałem poinformować, że odkąd jestem Namiestnikiem mam pełna obsadę wszystkich stanowisk co do tej pory nie było możliwe. Jeżeli chodzi o historie to o niej nie zapominam, wręcz przeciwnie chciałem wszystkich dotychczasowych namiestników włączyć do Dworu Książęcego jako stałych jej dworzan i jako ciało doradcze Księcia nie tylko dla mnie ale i dla przyszłych Namiestników. Podniosły sie krzyki, że opluwam innych Namiestników, nie wręcz przeciwnie a na pewno nie śmiałbym Markiza Rogacza, ponieważ dla mnie to jest jeden z największych autorytetów w KD, to od Niego wszystkiego sie nauczyłem za co jestem bardzo wdzięczny.
Do wicehrabiego Shakura: pragnę zaznaczyć, że odkąd jestem w Księstwie nie mogłem sie doprosić od Pana żadnej pracy nawet odpisanie na maila z lista bezrobotnych bądź umieszczeniu listy mieszkańców na stronie sprawiało Panu problemy, nie mówię już o pracy w radzie bo za jednym projektem nic więcej Pan nie przedstawił a o głosowaniach nie ma mowy.
Jeżeli chodzi coś w sprawie tego że nic nie robię trudno skoro większość tak uważa jest mi przykro ale nie będę nikomu na siłę pokazywać co robię, nie leży to w mojej naturze.
Osądziliście mnie wszyscy wtedy kiedy jestem bezbronny, bo nieobecny. Rozmawiałem z Panem Shakurem zaraz po ogłoszeniu Konstytucji niczego w prost mi nie powiedział tylko dopiero kiedy mnie już nie ma; trudno.
Szanowni mieszkańcy i obywatele, dziś złoże na ręce Jego Królewskiej Mości, Króla Dreamlandu rezygnacje z funkcji Namiestnika Koronnego Księstwa Furlandii, skoro podnieśliście taką krytykę znaczy to jedynie tyle, że moje pomysły się nie nadają do realizacji, miałem i mam ich masę ale skoro spotykają sie one z takimi reakcjami nie chcę sie narażać na kolejne zasłabnięcia i wizyty w pogotowiu ratunkowym jak miało to miejsce dzisiaj po przeczytaniu maili. Wielu może sie wydać, że przesadzam, jednak od pewnego czasu KD stało się moją ogromna prawdziwa pasją a Księstwo Furlandii nie drugim a pierwszym domem gdzie naprawdę chciałem zrobić wszystko co najlepsze. Nie chcecie więc kapituluję. Do Jego Królewskiej Mości mogę sie tylko zwrócić o rozstrzygniecie tej kwestii, bo to w Jego Woli leży moje odwołanie, jeżeli JKMość tak zdecyduję i przyjmie dymisję, z żalem bo z żalem ale odejdę.
Kolejną kwestią jest moja dymisja z funkcji Ambasadora Królestwa Dreamlandu w Księstwie Sarmacji. Skoro wg wielu mam chore ego tym bardziej nie powinienem pełnić tak wysokiej funkcji w korpusie dyplomatycznym. Prosiłbym jednak jeszcze tylko o klucze do stron MSZ abym mógł przesłać tam strony dyplomacji, które obecnie są na zastępczym serwerze.
Jako osoba, która nie jest godna nazywać sie dreamlandczykiem zrzekam
sie tytułu arystokratycznego. Mam nadzieję, że swoim postanowieniem
nie obrażę Jego Królewskiej Mości. Jeżeli jednak okaże sie inaczej, to
bardzo przepraszam.
Jednocześnie zrzekam sie tytułu Księcia Seniora, skoro nie jestem
godzien być Namiestnikiem to tym bardziej nie bedę godzien nosić
tytułu Księcia Seniora Księstwa Furlandii.
Wszystkich obywateli proszę również o nie głosowanie na moja osobę w przyszłych wyborach do Izby Poselskiej.
Wszelkie inne sprawy prywatne i nie tylko pozamykam w ciągu kilku dni.
--- Z poważaniem (-) Martin van BuurenReceived on Fri 14 Dec 2007 - 09:00:04 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:03 CET